TwitterFacebook

„To miejsce święte”. Byliśmy na Łączce. Zobacz reportaż [FOTO/WIDEO]

Trwa ostatni etap prac archeologiczno-ekshumacyjnych w Kwaterze „Ł” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie. Prace potrwają do końca czerwca br., na miejscu pracują wolontariusze, prokuratorzy IPN, pracownicy Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem na czele. 

Będziemy przez najbliższe dwa miesiące pracowali tutaj, po to, żeby odnaleźć szczątki około stu ludzi, o których wiemy, że w latach 40-tych i 50-tych zostali straceni w więzieniu przy ul. Rakowieckiej, a następnie ich zwłoki, gdzieś tutaj przywieziono i pod osłoną nocy pogrzebano w ziemi – mówi Radiu Nadzieja prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceszef IPN

Ostatni etap prac zdecydowanie różni się od poprzednich, gdyż w latach 80-tych zbudowano w kwaterze „Ł” prawie 200 grobów ludzi zasłużonych dla Polski Ludowej. W grudniu ubiegłego roku szczątki tutaj pochowane zostały przeniesione w inne miejsca, a my dopiero teraz możemy rozpocząć prace poszukiwawcze. Spodziewamy się, że do ostatniego dnia, do ostatniej chwili będziemy tutaj zaskakiwani tym, co odnajdziemy w ziemi – dodaje profesor.

Trzeba przesiać całą ziemię
Razem z kolegą przesiewamy tutaj ziemię i chodzi o to, żeby dużą uwagę zachować, bo czasem korzeń może być podobny do kości i wtedy można przypadkowo ją pominąć – mówi Mariusz Doromoniec, wolontariusz z Warszawy, który wspólnie z kolegą, również wolontariuszem Waldemarem Szymańskim z Bydgoszczy, przesiewają na sitach wiadro po wiadrze z urobku, który zostaje wydobyty z „międzygrobia”. Znajdujemy guziki, czasem części garderoby, a niekiedy bardzo małe kości. To wszystko jest pakowane do specjalnie oznaczonych worków, a później zostanie zbadane przez specjalistów – dodaje.

W obecnej chwili, w grobach zbudowanych zaraz po rozpoczęciu stanu wojennego, nie ma już ciał. Podczas naszej kilkugodzinnej obecności z ziemi wydobyto kilkanaście fragmentów ludzkich szkieletów. Niekiedy to bardzo małe kostki, czasem kości piszczelowe. Niestety – jak zauważa prof. Szwagrzyk – nie spodziewamy się, że w tym miejscu zostaną odnalezione szkielety w nienaruszonym stanie. 

Ci, którzy wydali polecenie budowania w 1982 roku pomników w tym miejscu doskonale wiedzieli czyje ciała znajdują się pod ziemią. Podczas prac budowlanych szkielety zostały rozczłonkowane, zarówno przez pracujące tu maszyny, jak i tych, którzy pracowali tu fizycznie. Mamy nadzieję, że w wyniku naszych prac uda nam się odnaleźć szczątki tych, których pochowano tutaj w bezimiennych dołach, po to, aby na zawsze zostali zapomniani. To wyjątkowe wydarzenie, że dziś nie ma już tych grobów z lat 8-tych, a jesteśmy my, którzy szukamy naszych bohaterów – mówi prof. Szwagrzyk

Zapraszamy do obejrzenia reportażu i fotorelacji.

 

no images were found

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *