RN
TwitterFacebook

Wspomnienie o śp. ks. kan. Pawle Stacheckim

„Z Tobą wraz chcę iść przez długi życia szlak, ludziom być jak druh, jak brat.” (o. Duval) to sentencja, która towarzyszyła ks. kan. Pawłowi Stacheckiemu w ciągu jego 43 letniej posługi duszpasterskiej. Ponad połowę życia kapłańskiego spędził w Brańszczyku.

Ciszę nocy z 14 na 15 listopada 2020r. w Brańszczyku przeszył dźwięk kościelnych dzwonów. Do parafian dotarła smutna wiadomość, że w wieku 70 lat odszedł do Boga ich jeszcze niedawny proboszcz ks. Kan. Paweł Stachecki. Zmarł, przegrywając walkę z chorobą, bowiem przez ostatnie 2 tygodnie przebywał w szpitalu. Parafianie modlili się, były zamawiane Msze św. w intencji powrotu do zdrowia. Bóg chciał inaczej. Pozostaje modlitwa o zbawienie, wspomnienia i fotografie związane z jego osobą.

Każdy parafianin ma swoje wspomnienie związane z księdzem Stacheckim. Dla wielu był on od zawsze w Brańszczyku. Przeprowadził przez szereg sakramentów, chrzcił, udzielał Pierwszej Komunii, błogosławił śluby, odprowadzał na wieczny spoczynek zmarłych parafian… On znał każdego parafianina, a parafianie znali jego. 1 września br. odszedł na emeryturę, przedstawił wtedy obszerne sprawozdanie z działalności gospodarczej w parafii z poszczególnych lat. Nie próżnował przez te ponad 30 lat. Wiele zrobił w parafii i dla parafii, wybudował, wyremontował można wymieniać długo, ale przede wszystkim był Kapłanem Jezusa Chrystusa – (święcenia kapłańskie przyjął z rąk JE. Ks. Biskupa Bogdana Sikorskiego w 1977r.) z którym szedł przez długi życia szlak, a dla ludzi był druhem i bratem.

Przez te wszystkie lata plebania była otwarta dla każdego, pojawiali się tam profesorowie, naukowcy, włodarze. Ksiądz Stachecki nie bał się rozmów o sprawach wielkich tego świata, ani o polityce, podejmował się dużych wyzwań tj. m.in. budowa pomnika, a także skweru św. Jana Pawła II (2008r.), sprowadzenie relikwii św. Jana Pawła II do Brańszczyka (2014r.), czy chociażby organizacja takiego wydarzenia jak Intronizacja Chrystusa Króla podczas Ogólnopolskich Rekolekcji dla Rolników transmitowanych przez Radio Maryja. (10-13.12.1998r.) Był obecny i bardzo aktywny w życiu gminy Brańszczyk. Parafia była współorganizatorem dożynek i innych uroczystości gminnych tj. 11 listopada, Złote Gody, Jubileusze Małżeńskie i wiele innych m.in. jasełka bożonarodzeniowe zainicjowane przez ks. proboszcza na bielińskim wzgórzu (w ostatnich latach przeniesiono ich organizację do Skansenu w Brańszczyku) i wiele innych.

Dla ludzi był druhem i bratem, często normalnym, zwykłym przyjacielem, z którym można było porozmawiać o życiowych problemach. Pomagał chorym, wspierał bardzo chłopców z ośrodka prowadzonego przez Siostry Zakonne w Brańszczyku, wspierał działalność zespołu szkół specjalnych w Brańszczyk użyczył budynek parafialny na potrzeby i funkcjonowanie tej placówki. Pomagał starszym, ubogim, wyciągał dłoń do alkoholików, odwoził ich na leczenie i wspierał duchowo, a niejednokrotnie i materialnie. Widział Chrystusa w tych najmniejszych, ubogich i chorych. Był dla ludzi bratem, a także i ojcem duchownym, często w rozmowach odnosił się do własnych wspomnień z domu rodzinnego i życia prywatnego.

Osiągnął wykształcenie wyższe, magisterskie teologiczne, katechetyczne z przygotowaniem pedagogicznym i pedagogiką specjalną. Swoją działalność duszpasterską rozpoczął jako wikariusz w Żurominie – parafia św. Antoniego (1977 – 1982); następnie był wikariuszem w Staroźrebach – parafia św. Onufrego (1982- 1983) i w Makowie Maz.- parafia św. Józefa (1983-1987).

Funkcję proboszcza pełnił kolejno w Osuchowej Nowej – parafia św. Apostołów Piotra i Pawła (1987 – 1989) i w parafii św. Jana Chrzciciela w Brańszczyku od 1989 do 31.08.2020r. Następnie przeszedł na emeryturę. Miał pozostać na stałe Brańszczyku. Posiadał od 1999r. godność kanonika gremialnego Kapituły Kolegiackiej w Myszyńcu. Urodził się 20.10.1950 r. w rodzinie robotniczo-chłopskiej w Józefinie, był synem Pawła i Cecylii z domu Waszczykowska. Przez swoje pochodzenie i wychowanie miał ogromny szacunek do pracy rolników jak i do przyrody i natury. Cieszyły go rzeczy powszednie, drobne i małe; chociażby to, że bociany szczęśliwie wróciły na wiosnę do swojego gniazda na plebanii czy to, że pięknie warzywo obrodziło. Był jednym z nas, brańszczykowianinem umiłował historię i tradycję. Dowodem na to jest wydanie 2 tomów Kroniki Parafii Brańszczyk. W 2012r. wydał tom 1 oraz w 2016r. tom II. W sumie historia parafii Brańszczyk zamknięta w ponad 1000 stronach tekstu i zdjęć. Był działaczem społecznym; działał szeroko i nie zamykał się tylko na środowisko brańszczykowskie. Był zauważany na zewnątrz; dowodem na to są godności społeczne, które zostały mu przyznane: w tym przede wszystkim: Złoty krzyż zasługi nadany przez Prezydenta RP w 2008r., złoty krzyż Piłsudczyków (2013), medal „Pro Patria” (2014), Krzyż Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki (2013), Medal “Przyjaciel Niepełnosprawnych 2011”, odznaczenie za zasługi dla oświaty (1991), Medal brązowy, srebrny i złoty za zasługi dla pożarnictwa, Medal za Zasługi dla Łowiectwa Okręgu Ostrołęckiego (2016), stopień Podporucznika Wojska Polskiego (2017), medal 100-lecia odzyskania niepodległości.

Pełnił również funkcje duszpasterskie nie tylko w parafii, ale także był dekanalnym duszpasterzem rodzin (od 1998r.), diecezjalnym opiekunem Wspólnot dla Intronizacji NSPJ (od 2012r.), kapelanem w stopniu pułkownika Związku Piłsudczyków Rzeczypospolitej Polskiej Towarzystwo Pamięci Józefa Piłsudskiego – Okręg Nadbużański w Wyszkowie. Był i na zawsze pozostanie w historii parafii jak i gminy Brańszczyk.

K. Bralewska/ CK w Brańszczyku

1 komentarz

  1. Przybyłowicz Wojciech Odpowiedz

    Szanowna rodzino,
    szanowni przyjaciele i bliscy, szanowni parafianie, szanowni ci, którzy go znali i kochali.
    Jesteśmy myślami przy niezwykłym proboszczu dotkniętym ciszą siostry śmierci, anioła wyzwalającego z tego świata.
    Wszyscy jesteśmy w duchowej zadumie pachnącej niebem i kwiatem, i polem i rzeką Bug, i wspomnieniami o żołnierzach niezłomnych, o żołnierzach, którzy zginęli w obronie Ojczyzny.
    Ksiądz kanonik Paweł Stachecki był człowiekiem, który na stałe zagościł w sercach ludzi, nie tylko z Brańszczyka i powiatu wyszkowskiego.
    Z Brańszczyka uczynił piękną drogę do Boga dla każdego, który chce iść drogą patrząc w niebo.
    Poprzez śmierć, spowodowaną niewidzialnym wrogiem ludzkości, jak każdy człowiek wrócił do Boga Ojca, który jest Bogiem żywych a nie umarłych. Był niezwykle ambitnym i zdolnym.
    Zdecydowanym w przezwyciężaniu zła.
    Pożegnaliśmy księdza, który obejmuje nas swoimi ramionami w niebie.
    Ksiądz Kanonik był księdzem z namaszczenia Boga, potwierdzał to swoim życiem.
    Jego życie było, jak najpiękniejsza przygodowa książka, której akcja toczy się w parafiach, jak film wartkiej akcji, w którym główną rolę grał ksiądz kanonik, żołnierz, społecznik i swój człowiek; jak bohater, który nagle ginie w boju.
    Miejmy pamięć o tym niezwykłym księdzu i rycerzu Maryi.
    Był piękny i cenny dla Boga i chlubą dla ludzi, może dla tego zabrał Go Bóg do siebie w czasie, kiedy chciał żyć i cieszyć się wypoczynkiem.
    Widocznie takich jak On wszędzie potrzeba, nawet w niebie.

    Pielęgnujmy w sobie miłość do tego naszego wspaniałego księdza proboszcza i pamiętajmy o nim w modlitwach.

    Pozostawił po sobie olbrzymi plon w pięknych i wartościowych dziełach swojego posługiwania, do których należy miedzy innymi wymienić:
    – Zespół Szkól Specjalnych w Brańszczyku,
    – zbudowanie skweru papieża Jana Pawła II,
    – odrestaurowanie kościoła, domu parafialnego,
    – dwa tomy kroniki opowiadające historie ludzi tej parafii,
    – zaangażowanie w sprawy lokalne i patriotyczne.
    – niech każdy dopisze tu sam, to co więcej zrobił proboszcz, a ja pominąłem z własnej niewiedzy.

    Mam nadzieję, że jego dzieła, które zrobił dla parafii, gminy, powiatu, razem z nami, modlą się za Jego niebo.

    Boże Wierzę, że uniosłeś go w przestworza Nieba na skrzydłach anioła w miłość pełną ciepła i barw W niekończącą się symfonię wzajemności Boga i człowieka

    Proboszczu – my wszyscy dziś zebrani zatrzymamy o Tobie najpiękniejsze wspomnienia i obrazy Twojego życia, a miejsca w których bywałaś nigdy nie zestarzeją się w naszej pamięci.
    Twoja śmierć umniejszyła nas wszystkich tu zebranych albowiem jesteśmy zespoleni z ludzkością.

    Przeto wy wszyscy tu zebrani nigdy nie pytajcie komu bije dzwon; B I J E O N W A M!
    „Wierzę , że nie gaśnie w śmierci żadna myśl i czyn serdeczny – Ci co odwołani wcześniej Nas wprowadzą w żywot wieczny”
    Wieczny odpoczynek racz MU dać Panie a światłość wiekuista niech MU oświeca wieczność. Amen

    Wojciech Przybyłowicz – sezonowo letni mieszkaniec Brańszczyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 × four =