TwitterFacebook

Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo!

Dzień 3 maja jest dla nas Polaków dniem szczególnym. Wtedy to bowiem obok rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja przeżywamy uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski.

Kult Maryjny na przestrzeni wieków

Kult Matki Bożej odgrywał ważną rolę w dziejach polskiego narodu, pozwalał kształtować ducha patriotycznego i religijnego wielu Polaków. Już w czasach Mieszka I w Gnieźnie została wzniesiona pierwsza świątynia pw. Wniebowzięcia NMP. Z XIII w. pochodzi hymn rycerstwa polskiego „Bogurodzica”. O szczególnej więzi łączącej Polaków z Maryją mówią również wieki niełatwej historii narodu. Wzywając Jej imienia, ruszali w bój nasi rycerze pod Grunwaldem. Znamienna była data 1 kwietnia 1656 r., kiedy to król Jan Kazimierz w katedrze lwowskiej uroczystym aktem oddał kraj pod opiekę Matki Bożej, wybierając Ją tym samym na Królową Polski. Po cudownej obronie Jasnej Góry w czasie potopu szwedzkiego, Jan Kazimierz złożył uroczyste ślubowanie, w którym obrał Maryję za patronkę narodu i oficjalnie nazywa Ją Królową Polski. Król Michał Korybut Wiśniowiecki 7 grudnia 1669 r. złożył Maryi Jasnogórskiej votum – serce ze złota, ozdobione drogocennym diamentem, oświadczając w ślubowaniu: „Królestwem tym będę tak rządził, że i tron mój Tobie samej oddam i będę Cię uważał za swoją Panią i Najwyższą Królową, a nieustannie Twej opiece będę polecał lud ten przez Ciebie mi powierzony”. Papież św. Pius X, nawiązując do tego tak wymownego faktu, i mając na uwadze żywą wiarę polskiego narodu, przenikniętą kultem maryjnym, ustanowił dla archidiecezji lwowskiej święto Królowej Polski. Natomiast jego następca, Pius XI, w 1924 r. rozszerzył je na całą Polskę. I wreszcie Jan XXIII ogłosił NMP Królową Polski główną patronką kraju razem ze św. Stanisławem i św. Wojciechem. To o Królowej Polski mówił hitlerowski okupant, że gdy wszystkie światła dla Polski zgasły, pozostała jeszcze Święta z Jasnej Góry. To przecież Maryja podtrzymywała na duchu polskich żołnierzy walczących o wolność naszą i waszą na całym świecie, pozwalała godnie i po bohatersku przyjąć nawet męczeńską śmierć wielkiej i trudnej do ustalenia liczbie polskich męczenników.

Symbol wolności narodowej i religijnej

Dzisiaj na świecie jest coraz mniej koronowanych głów – król włada w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Belgii, Danii, Szwecji, Norwegii i paru innych krajach. W Polsce nie mamy króla od czasu rozbiorów, jednak współczesny człowiek nadal chce panować, rządzić, rozkazywać, a nie umie słuchać i służyć. Właśnie owe trzeciomajowe święto ukazuje nam Królową służącą Bogu i człowiekowi. I choć Maryja – Królowa nie przemawia do nas z wysokiego tronu, i choć „zasiada” na Jasnogórskim Wzgórzu, to jednak zawsze jest dla nas wsparciem w trudnych chwilach. Jest naszą Matką w radościach i smutkach. Ona każdego dnia uczy nas jak żyć, jak być wrażliwym na potrzeby bliźnich. To właśnie Jej możemy powierzyć wszystkie sprawy – osobiste, zawodowe i narodowe. Matka Boża Częstochowska na Jasnej Górze jest dla nas symbolem wolności narodowej i religijnej. To przed Jej wizerunkiem klękali prości pielgrzymi i wielcy królowie. Każdy chylił czoła przed obliczem Najświętszej Pani, naszej Królowej. Szczególnie w czasach ciężkich represji politycznych i religijnych wierni próbowali stanąć przy Jej boku. Jan Paweł II, pielgrzymując do Jej stóp niejednokrotnie podkreślał, że tutaj bije serce narodu. Mówił: „Żadna historia, jaką z pomocą ludzkich środków moglibyśmy napisać, nie ogarnie tej treści, którą zna tylko sam Bóg i Bogarodzica. W okresie, w którym narodem polskim przestali rządzić królowie polscy – świadomość, że Pani z Jasnej Góry została proklamowana przez jednego z nich Królową Polski – pomogła przetrwać narodowi w poczuciu jego własnej suwerenności”.

Maryja, nasza Matka

Jesteśmy dziećmi Boga, uczniami Chrystusa, śmiało więc możemy nazwać Maryję naszą matką. Jednakże bycie dzieckiem Maryi nakłada na nas pewne zobowiązania. Maryja bowiem oczekuje od nas – Jej dzieci – ogromnej, dojrzałej i wytrwałej miłości wyrażonej w konkretnych czynach wobec drugiego człowieka, a nie tylko w pobożnej modlitwie. Matka Boża uczy nas odpowiedzialności za małżeństwo, rodzinę, parafię, naród, której przejawem jest ciche upominanie i modlitwa za tych, którym jej brakuje, a nie tylko narzekanie i krytykanctwo. Nasza miłość do Matki ma zbliżać nas do Boga poprzez wiarę w Boże przykazania, które nie są uciążliwym wymogiem, ale stanowią podstawę naszej wiary. Niech każdy z nas, bez względu na wiek, płeć czy wykształcenie wcieli w swoje życie pragnienie sługi Bożego Stefana kard. Wyszyńskiego, które wypowiedział w Jasnogórskich Ślubach Narodu. „Przyrzekamy bronić każdego ludzkiego życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Przyrzekamy dochować obyczajów chrześcijańskich i ojczystych. Przyrzekamy stać na straży nierozerwalności każdego małżeństwa. Przyrzekamy umacniać polskie rodziny. Przyrzekamy żyć w zgodzie i pokoju. Przyrzekamy walczyć z nienawiścią, przemocą i naszymi wadami narodowymi”.

Katarzyna Mackiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *