TwitterFacebook

GD: Poseł Bernadeta Krynicka – Nadal jestem sobą, a rzeczy niemożliwych nie ma!

Niemożliwe nie istnieje, przekonuje poseł Bernadeta Krynicka, dzisiejszy gość dnia Radia Nadzieja, odnosząc się do mijających czterech lat jej pracy w Sejmie. Z zadań bieżących w najbliższym otoczeniu, do rozpoczęcia realizacji których poseł Krynicka zdecydowanie się przyczyniła to choćby remont budynku po byłym szpitalu zakaźnym w Łomży, remont siedziby Powiatowej Stacji Sanitarnio-Epidemiologicznej wraz z wymianą sprzętu biurowego czy niedawno oddany w dyspozycję służb medycznych, a co ważniejsze pacjentów – nowy oddział kardiologiczny w szpitalu w Łomży. Przykładów dziania z czterech lat byłoby znacznie więcej…

Służba zdrowia to przysłowiowe oczko w głowie poseł Bernadety Krynickiej. Nic w tym nadzwyczajnego, bowiem zanim zasiadła w ławach poselskich, 24 lata przepracowała jako pielęgniarka, w tym 16 ostatnich jako pielęgniarka oddziałowa w szpitalu w Łomży. Poruszając ten wątek poseł Krynicka zwraca uwagę na poprawę warunków płacowych w pielęgniarstwie.

– Jak odchodziłam do Sejmu to (…) miałam na rękę 2.370, a teraz koleżanka, która mnie zastępuje ma ponad 4 tysiące – podaje przykład poseł Krynicka, porównując sytuację sprzed czterech lat z obecnie istniejącą i jednocześnie podkreślając przy tym skuteczność zabiegów w parlamencie na rzecz poprawy jakości całej służby zdrowia.

Pracując w Sejmie poseł Krynicka podkreśla, że ani na moment nie zapomina skąd tam się wzięła i kto na nią głosował. Przypomina, że w Łomży mieszka od 1991 roku.

– Moja praca się tu zaczęła, kocham to miasto, kocham tych ludzi, którzy tutaj są i dla nich najwięcej robię, ale to jest centrum (…) i kulturalne, i edukacyjne, i tak naprawdę działając dla Łomży, działam dla całego okręgu – wylicza poseł Bernadeta Krynicka.

Odnosząc się do prowadzonej na różnych płaszczyznach kampanii wyborczej i niejednokrotnie przedstawiania jej przez tak zwany barwny pryzmat, poseł Krynicka nie pozostawia złudzeń:

– Myślę, że najwięcej do powiedzenia mają ludzie, którzy mnie nie znają. Tak jest w życiu, że każdy z nas popełnia błędy. Każdemu może się coś przydarzyć. Ten, kto nie pracuje to nie popełnia błędów, ten kto nic nie robi, to mu się nic nie wydarzy. Ja staram się pracować na maksa, ja tym żyję. Ja chcę mieć cel, ja lubię mieć cel i go realizować, i tego co nie lubię to jak ktoś mówi, że się nie da – dodaje z naciskiem poseł Krynicka.

W dalszej części rozmowy Magdy Bochenek z poseł Bernadetą Krynicką między innymi o szkolnictwie zawodowym i potrzebie kształcenia techników farmacji, a także o rzeczywistym stosunku poseł Krynickiej do problemów jakie dotykają osoby dotknięte niepełnosprawnością.

Poniżej pozostałe audycje z cyklu Gość Dnia Radia Nadzieja:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *