RN
TwitterFacebook

Łomża: II Historyczny Rajd Poległych Partyzantów… [FOTO]

Żeby pamiętano, o tych stu chłopakach, którzy zginęli w Czerwonym Borze 23 czerwca 1944 roku – tak uczestnicy II Historycznego Rajdu Poległych Partyzantów tłumaczyli powody organizacji tego wydarzenia. Przejechali ponad 30 kilometrów, w wozach, takich jakimi niegdyś przemierzali lasy partyzanci.

Trasa tegorocznego rajdu wiodła z Wygody do Łomży z powrotem. Rekonstruktorzy nie przypadkiem zatrzymali się w mieście nad Narwią: Parę lat temu gdy pytaliśmy mieszkańców Łomży z czym im się kojarzy Czerwony Bór to mówili, że z więzieniem, z jednostką wojskową, ale o tej bitwie już nikt nie pamiętał – mówił Dariusz Syrnicki z Narodowych Sił Zbrojnych, okręg Łomża. Dodał jednak, że jest dobrej myśli i wierzy że historyczna świadomość mieszkańców regionu będzie coraz większa: Myślę, że to kwestia jakiegoś ośmielenia. Takie wydarzenia odbywają się rzadko, gdyby było ich więcej myślę ludzie przekonali by się, że warto przyjść, choćby konia po grzywie pogłaskać, przejechać się furmanką… – dodaje Syrnicki.

Na miejscu postoju uczestników rajdu nie mogło zabraknąć dzieci i dorosłych, całych rodzin które nieraz choćby z ciekawości przyszły popatrzeć co się dzieje. Nie zabrakło też przodków poległych. Wśród nich był m.in historyk i publicysta Leszek Żebrowski: Mój ojciec pochodził spod Łomży, z parafii Szczepankowo. Tu był dowódcą oddziału AK,  który brał udział w bitwie w Czerwonym Borze. Ojciec wiele lat spędził w więzieniach w okresie stalinowskim. Pokolenie które brało w tym udział, a później było represjonowane starało się to młodsze pokolenie chronić, mówić jak najmniej, żeby nie mieli problemów. I to jest tak, że następne pokolenie, to pokolenie wnuczków, że oni nie wiele wiedzą. I dzisiaj żałuje, że babci nie pytałem, od dziadka się nie dowiedziałem… Więc mogę o tym tylko i wyłącznie czytać, albo brać udział w takich wydarzeniach. Ale to cieszy, że ta historia wraca, bo my nie mamy się czego wstydzić – mówił Żebrowski.

W partyzanckich strojach można było zobaczyć także kobiety. Dla nich celem nadrzędnym tego typu akcji jest edukacja młodego pokolenia, przekazywanie pamięci o historii Polski. Rekonstrukcja to działalność poboczna. Nasza obecność tutaj wynika przede wszystkim z zainteresowania historią Polski, historią naszych przodków, bohaterów, a w związku z tym z miejscami pamięci związanymi z ich historią, miejscami walki, czy śmierci. Dlatego zaczęłyśmy zakładać mundury, żeby pokazywać młodzieży jak to kiedyś w praktyce wyglądało. To taki element historycznej edukacjiMagda Bukowska. Oddajemy tym poległym hołd, pamiętamy, im to się naprawdę należy – dodaje Agnieszka Strzembosz.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z postoju „partyzantów” w Łomży:

Beata Borkowska

2 kommentarze

  1. staku Odpowiedz

    Czołowe zdjęcie – piękny widok!

  2. ANDRZEJ S LOBROW Odpowiedz

    Podziękowanie dla Pana Żebrowski, za przekazywanie Historii o Zołnierzach Niezłomnych. Dużo osób określa naszych Polskich Bohaterów jako Wyklętych. Ja osobiście nie lubię tego używać, gdyż Wyklęci to nazwa pochodzi od zbrodniarzy bolszewickich, więdz nie używam tego określenia. NIEZŁOMNI to symbol walki o Wolną Polskę, nadana przez Bohaterów II WŚ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *