TwitterFacebook

Łomża: Konflikt w szpitalu narasta. Dyrektor komentuje zerwanie porozumienia, a w spór wchodzą pielęgniarki

Od dłuższego czasu w Szpitalu Wojewódzkim im. Kard. Stefana Wyszyńskiego w Łomży pracownicy dają wyraźnie do zrozumienia, że chcą zmian płacowych. Kolejne grupy zawodowe wchodzą w spory z placówką. 

W sporach z dyrekcją byli już fizjoterapeuci, którym we wrześniu br. udało się dojść do porozumienia. Wydawało się, że spokojną sytuację mają też laboranci i technicy, jednak październikowe porozumienie zostało zerwane. Zdaniem dyrektora Mariusza Obryckiego wcześniejsze porozumienie zawierało błędy.

Naszym zdaniem w tym porozumieniu, które było podpisane 15 października był błąd formalny. Musimy to naprawdę głęboko przeanalizować. Stoimy na dwóch różnych stanowiskach, co do poprawności tego porozumienia i myślę, że to skończy się pewnie gdzieś w sądziewyjaśnia Obrycki.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że wspomniany błąd dotyczy podpisu niewłaściwej, zdaniem dyrektora, osoby z zarządu Zawodowego Związku Techników Analityki Medycznej przy Szpitalu Wojewódzkim w Łomży. Przewodnicząca związku Ewa Lasek twierdzi, że dyrektor podczas spotkania z pracownikami podał inne powody zerwania porozumienia.

Bo sytuacja finansowa szpitala jest trudna, jak również pan dyrektor dodał, że odda nasze laboratorium firmie zewnętrznej. Całą diagnostykę, nie tylko laboratorium nie będzie podlegało pod szpital tylko jakaś tam firma zewnętrzna nas przejmiemówi Lasek. 

Pielęgniarki i położne też chcą podwyżek

Pracownicy laboratorium to nie jedyna grupa, która walczy o podwyżki z dyrekcją Szpitala Wojewódzkiego w Łomży. Dziś (07.11) ruszył także spór zbiorowy pielęgniarek i położnych, które ostrzegają przed strajkiem.

Twierdzą, że jako jedyna grupa pracowników od trzech lat nie otrzymały podwyżek, a poza tym należą im się wypłaty za zaległe świadczenia przyznane przez Ministra Zdrowia. Dyrektor Szpitala Mariusz Obrycki twierdzi, że pieniędzy na podwyżki nie ma, a żądania pielęgniarek są bezzasadne:

Wszystkie środki, które zostały przekazane pielęgniarkom zgodnie z przepisami zostały wypłacone. Nie ma żadnych zaległości finansowych odnośnie wynagrodzeń pielęgniarek. Nasze stanowisko jest takie, że wszystko jest zgodne z prawem.

Pielęgniarki nie zamierzają jednak odstąpić od swoich postulatów i zapowiadają, że ich kolejnym krokiem może być strajk.

Następnym etapem są rokowania. Jeżeli do nich nie dojdzie, wtedy możemy podpisać protokół rozbieżności jednostronny i wtedy mamy drogę otwartą do strajku. Miejmy nadzieję, że dla dobra pacjenta i szpitala nie będzie takiej potrzeby, żeby doszło do strajku. To są jednak bardzo duże straty finansowe dla placówki mówi Katarzyna Jarocka, Przewodnicząca Ogólnopolskich Związków Zawodowych przy Szpitalu Wojewódzkim w Łomży.

W łomżyńskiej placówce pracuje obecnie ok. 450 pielęgniarek i położnych.

BB/pg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *