TwitterFacebook

Łomża: Letni sezon wodny podsumowany

Środowisko łomżyńskich wodniaków podsumowało sezon letni 2017. Najważniejsze, że było bezpiecznie – mówi prezes Klubu Żeglarskiego Zefir Jan Marcińczyk.

W spotkaniu, które zorganizowano tradycyjnie w obiekcie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Zjazd w Łomży uczestniczyło blisko trzydzieści osób, mniej lub bardziej związanych ze sportami i rekreacją wodną. Środowisko wodniackie to przede wszystkim dwa kluby żeglarskie – Klub Żeglarski Zefir i Yacht Club Arcus, ale trzeba też pamiętać o Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji, który od lat kreuje działania ukierunkowane w stronę sportów i rekreacji na wodzie oraz księdzu Józefie Łupińskim, żeglarzu, pomysłodawcy i organizatorze wielu przedsięwzięć związanych z wodą.

Do sztandarowych wydarzeń organizowanych przez MOSiR śmiało możemy zaliczyć wyścig pychówek oraz triathlon. Ten pierwszy zazwyczaj odbywa się z końcem czerwca, a w tym roku miała miejsce już czwarta jego edycja. Tym samym tradycyjny niegdyś rzeczny środek transportu na Narwi jakim były pychówki wraca do przysłowiowych łask, choć dziś bardziej już jako hobby i „niezbędnik” wędkarski niż środek przemieszczania się, to jednak ma swoje grono sympatyków.

Również po raz czwarty MOSiR zorganizował wyścig triathlonowy. To zawody składające się z trzech konkurencji: pływanie, jazda rowerem i bieganie. W tym roku w triathlonie łomżyńskim wystartowało trzydziestu zawodników. Do działań MOSiR-u związanych z wodą należy oczywiście też zaliczyć działająca w Porcie Łomża wypożyczalnię sprzętu wodnego, a do obecnych wcześniej kajaków, canoe i łodzi wędkarskich dołączono w tym roku rowerki wodne, które jak się okazało, cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem.

Z kolei dwa wspomniane kluby żeglarskie – Zefir i Y.C. Arcus, to stała baza żeglarska z siedzibą w Rajgrodzie. Zarówno jeden, jak i drugi klub to nie tylko przysłowiowa, ale wręcz autentyczna kuźnia młodych, choć nie tylko, adeptów żeglarstwa. Każdego roku z propozycji klubów korzystają dziesiątki kursantów, którzy po skończeniu turnusów mogą pochwalić się zdobycie stopnia żeglarza jachtowego. W przypadku Y.C. Arcus to do sezonu letniego dochodzi jeszcze sezon zimowy. Z prostej przyczyny, gdy woda w jeziorze Rajgrodzkim zamarznie, śmiałkowie okiełznywania wiatru za pomocą lin i żagli przesiadają się na bojery i już nie pływają ale latają po jeziorze.

Na szczególną uwagę tegorocznego sezonu letniego zasługuje rejs zorganizowany przez księdza Józefa Łupińskiego i żeglarzy z Łap. Otóż w drugiej połowie lipca grupa śmiałków pod wodzą księdza kapitana Łupińskiego wyruszyła własnoręcznie zbudowaną tratwą z okolic Wizny w rejs Narwią i dalej Wisłą do Gdańska. Rejs oczywiście zakończył się sukcesem.

Przed wodniakami teraz wiele wieczorów wspomnień i planów na następny sezon. Jak zapowiadają szczególnie pomysłów im nie zabraknie.

mk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *