RN
TwitterFacebook

Łomża: Niezawodne „Pupile Wety” znowu w akcji [FOTO]

Po raz czternasty w Zespole Szkół Weterynaryjnych i Ogólnokształcących nr 7 w Łomży odbył się Festyn „Pupile Wety”. Wydarzenie w wyjątkowy sposób łączy w sobie edukacją i pomoc.

Był taki zamysł, że człowiek musi być wsparciem i pomocą, bo los zwierząt zależy od człowieka. Na pomysł zorganizowania tego święta wpadła moja poprzedniczka i my to kontynuujemy – mówi Bogumiła Olbryś, dyrektor ZSWiO nr 7 w Łomży i dodaje, że szkoła wspiera nie tylko zwierzęta, ale też potrzebujące osoby. W tym roku środki będą przekazane na rzecz niepełnosprawnej Dominiki, absolwentki Wety oraz Stowarzyszenia Wszystkie Zwierzęta Małe i Duże.

O tym, jak ważna jest pomoc i wsparcie dla stowarzyszenia jest ważne mówi wiceprezes Elwira Jakubiak:

Stowarzyszenie przy Zespole Szkół Weterynaryjnych i Ogólnokształcących w Łomży istnieje już trzy lata. Powstało ono dlatego, że bardzo dużo zwierząt jest w potrzebie. Są one wyrzucane do lasu, bite bądź też maltretowane i my chcemy im po prostu pomóc. Ze strony szkoły i uczniów mamy ogromne wsparcie, czy to w postaci karmy dla zwierząt, czy też takich prostych czynności, jak przygotowywanie ogłoszeń o adopcji – mówi. Podczas festynu towarzyszył jej Agat, który w trafił do pani Elwiry w 2013 roku. – Jest to pies po przejściach. Trafił do mnie z hodowli, gdzie został bardzo zagłodzony. Dzisiaj odwdzięcza się jak może, bo jest psem dogoterapeutą – wyjaśnia ze wzruszeniem wiceprezes.

W programie tegorocznej edycji Festynu „Pupile Wety” były m.in. pokazy talentów uczniów, loteria fantowa, pokaz tresury psów policyjnych, malowanie buziek dla dzieci, pokazy chemiczne, degustacja potraw i wyrobów cukierniczych, czy też zabiegu pielęgnacyjne dla psów i kotów. Uczniowie mogli też spotkać się z absolwentami szkoły – dr Bogdanem Konopką (Główny Lekarz Weterynarii), lek. wet. Andrzejem Czerniawskim (Wiceprezes Północno-Wschodniej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej) i lek. wet. Leszkiem Wojewodą (Powiatowy Lekarz Weterynarii w Łomży).

Powrót do szkoły to bardzo miły element mojego życia. Kiedyś, oczami dziecka, ten budynek wydawał się ogromnym a po latach jest to po prostu mały budynek, który człowiek zobaczył prawie po czterdziestu latach – mówi Bogdan Konopka, który rozpoczynał naukę w Wecie w 1976 roku i dodaje, że wciąż najważniejsze jest, aby młodzież uczyć tego, żeby ludzie byli dla siebie ludźmi. – To zadanie dla nauczycieli, żeby pokazać im szacunek i pomoc dla drugiego człowieka.

pg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *