RN
TwitterFacebook

Łomża: Pielęgniarki nadal grożą strajkiem

Wraca temat braku porozumienia między pielęgniarkami Szpitala Wojewódzkiego w Łomży, a jego dyrektorem w sprawie wypłat tzw. zembalowego, czyli zaległych świadczeń przyznanych przez Ministerstwo Zdrowia. Spór rozpoczął się jeszcze w listopadzie ubiegłego roku, gdy dyrektorem placówki był Mariusz Obrycki.

Wobec braku porozumienia podpisany będzie protokół rozbieżności, który w konsekwencji może doprowadzić nawet do strajku pielęgniarek:

– Zgodnie z procedurą sporu zbiorowego dalszym etapem jest mediacja, następnie referendum strajkowe i strajk. Mam nadzieję, że do referendum czy do strajku nie dojdzie, bo już w drodze porozumienia być może z mediatorem uda się wypracować ten złoty środek porozumienia dyrekcji z pielęgniarkami tego szpitala – mówi Katarzyna Jarocka, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy Szpitalu Wojewódzkim w Łomży.

Przewodnicząca wskazuje, że podobna sytuacja miała miejsce w szpitalu w Rzeszowie, gdzie interweniowało ministerstwo zdrowia:

– Była to kontrola ministerialna, która potwierdziła, że dyrekcja szpitala powinna oddać, i rzeczywiście oddała te pieniądze pielęgniarkom. Skoro inne szpitale respektują komunikat prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, jak należy właściwie rozliczać te środki, dlaczego w naszym szpitalu nie możemy dojść do z tego tytułu do porozumienia. Dlaczego nikt nie chce oddać nam tych pieniędzy zgodnie z tym komunikatem. 

Według obliczeń pielęgniarek, tylko za okres do końca 2019 roku, szpital jest dłużny każdej pielęgniarce około 2,5 tys. złotych. Protokół o rozbieżności ma zostać podpisany w przyszłym tygodniu i po tym powołany zostanie mediator, który ma pomóc w pogodzeniu obu stron.

jt

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *