RN
TwitterFacebook

Łomża. Protestują bo chcą reformy systemu sądownictwa rodzinnego

“Kiedy sądy rodzinne nie będą tylko z nazwy rodzinne”. To tytuł jednego z banerów, który stanął dzisiaj (16.10) w ramach protestu przed Sądem Rejonowym w Łomży. Jesteśmy poszkodowani przez sądy, m.in. ten w Łomży i mamy poważne zastrzeżenia do pracy sądów rodzinnych – wskazywał organizator dwuosobowego protestu.

 – To jest taki syndrom głęboko skrajnej demoralizacji sądów. Mój baner: “Żądamy gruntownej reformy wymiaru sprawiedliwości. Władza w rękach narodu (suwerena). 12 Gniewnych ława przysięgłych. Bierzemy od USA uzbrojenie, weźmy i wymiar sprawiedliwości”. I gdyby naprawdę naród miał władzę w swoich rękach, na wzór wymiaru sprawiedliwości w Ameryce, nie było by tu takich przygód przykrych dla dzieci, tak jak tu kolega nie widzi swoich dzieci 6 lat i takiej bezkarności sądów prawda? Bo teraz jest obecnie “upisawianie” sądów a nie żadna reforma – tłumaczył organizator protestu Stanisław Milewski.

Mężczyzna nie pozostawia też suchej nitki na obecnym ministrze sprawiedliwości. – To statysta,nie minister – tłumaczy. – Naród musi się zerwać i zrobić to jak w dziewięćdziesiątym roku. Była szansa, ale niestety służby zinwigilowały Solidarność do tego stopnia, że agent był później ich przywódcą, a później prezydentem i teraz nagle okazuje się, że nie był TW Bolkiem? No kpina totalna – dodaje Milewski.

Protestujący wskazywali przed sądem w Łomży, że jedną z cech współczesnego, polskiego sądownictwa jest wszechobecny nepotyzm i kumoterstwo.

jt

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *