TwitterFacebook

Autobusy elektryczne przyszłością komunikacji miejskiej

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju planuje zwiększyć liczbę autobusów niskoemisyjnych w polskich miastach. W 2020 roku może trafić na ulice nawet 600 takich pojazdów. Wszystko w ramach projektu “Bezemisyjny transport publiczny”. Centrum podpisało porozumienie z 24. samorządami. Wśród nich znajduje się między innymi Łomża, natomiast po Ostrołęce już jeżdżą autobusy napędzane prądem.

W ramach projektu prowadzone są prace badawcze mające doprowadzić do stworzenia nowoczesnych ekologicznych autobusów. Będą to pojazdy napędzane silnikami elektrycznymi wyposażone w technologie pozwalające odzyskiwać energię w trakcie jazdy.

Ekologiczne autobusy z silnikami elektrycznymi zdobywają uznanie w coraz to większej liczbie miast w naszym kraju. Takim miastem jest na przykład Ostrołęka, po ulicach której jeżdżą dwa takie autobusy. Jak twierdzą eksploatatorzy takie pojazdy mają wiele zalet. Są między innymi ekonomiczne w użytkowaniu.

Mamy tutaj porównanie (kosztów) w przypadku jednego wozokilometra – mówi Edyta Korytkowska z Miejskiego Zakładu Komunikacji w Ostrołęce – W przypadku autobusu elektrycznego jest to 35 groszy na jednym kilometrze. Natomiast jeżeli chodzi o samochód z silnikiem diesla jest to 1,50 zł.

Oprócz tego autobusy elektryczne są także cichsze i mniej awaryjne. Przyczyniają się też do ochrony środowiska, ponieważ nie emitują szkodliwych substancji. Miejski Zakład Komunikacji w Ostrołęce planuje w przyszłości zakupić jeszcze 5 autobusów elektrycznych.

AB

1 komentarz

  1. Ekonomika transportu publicznego Odpowiedz

    Pani Edyta Korytkowska podaje dwie wartości : 0,35 zł i 1,50zł. Równie dobrze mogłaby podać 85 zł i 150zł. W tych dwóch wersjach wartość informacji jest żadna czyli czysto populistyczna. Uprzejmie proszę o dokładne sprecyzowanie: JAKICH KOSZTÓW, bo te wartości jakoś mi nie pasują do średniej struktury kosztów wozokilometra. I dalej grzecznie poproszę: ile godzin autobus jeździł z jednego naładowania w pierwszym miesiącu pracy a ile teraz jeździ (po 30 miesiącach eksploatacji) i ile z tej “oszczędności” odłożono na przyszły koszt wymiany baterii?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *