TwitterFacebook

Łukasz Kulik nie odpowiedział na interpelację radnego. Czego obawia się prezydent?

Radny Ostrołęki Mariusz Popielarz, 6 lutego napisał do prezydenta miasta Łukasza Kulika interpelację w sprawie płatności wobec wykonawców robót drogowych. Przyczyną jej złożenia były pogłoski o tym, że miasto nie płaci za wykonanie prac, czego konsekwencją jest brak otrzymywania na czas wynagrodzenia. Ma się tak dziać ponieważ przedsiębiorca nie ma funduszy na uregulowanie należności wobec swoich pracowników. Prezydent miał 14 dni na odpowiedź na interpelację więc 26 lutego radny zapytał, dlaczego odpowiedź nie została udzielona?

Prawo nie przewiduje jednak żadnych konsekwencji w przypadku braku odpowiedzi ze strony prezydenta na interpelację radnych. Jednak Mariusz Popielarz ma nadzieję, że Łukasz Kulik jest odpowiedzialnym człowiekiem i ma zamiar szanować prawo. – Możliwymi skutkami braku płacenia wykonawcom będą wypowiedzenia umów Ostrołęce, przez utratę wiarygodności finansowej miasta. Mogą również żądać gwarancji zapłaty, a to byłoby dość kosztowne ze strony miasta, więc mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Jest również aspekt ludzki. Budując drogę mniejszy lub większy przedsiębiorca ponosi koszty związane z pracą ludzką, i zakupem materiałów. Jeśli nie otrzymuje pieniędzy przez sześćdziesiąt lub więcej dni, to może doprowadzić go to do upadłości – mówi radny, Mariusz Popielarz. 

– To nie jest kwestia tego czy grożą mi sankcje czy nie, ale zwykłego szacunku dla obowiązującego prawa w państwie Polskim. Uważam, że władze publiczne powinny tego prawa przestrzegać. Myślę, że pan prezydent nie łamałby prawa z błahych powodów  – dodaje radny.

Mimo, że prezydent nie zostanie w żaden sposób ukarany za brak odpowiedzi na interpelację, to istnieje wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Zgodnie z ustawą z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej organy władzy są zobowiązane do przekazania składającemu pismo informacji dostępnych opinii publicznej. Odpowiedź powinna nastąpić nie później niż 14 dni, od dnia złożenia wniosku. Jeśli informacja nie może zostać udostępniona w terminie określonym ustawą, podmiot zobowiązany jest do podania powodu opóźnienia oraz o terminie, w którym udostępni informację, nie dłuższym jednak niż 2 miesiące. Bezczynność w sprawie takiego wniosku może skutkować złożeniem skargi do sądu administracyjnego, więc po pewnym czasie radny i tak uzyska swoją odpowiedź.

Co jeśli Miasto Ostrołęka faktycznie dopuściło się takich uchybień?

Jeżeli prezydent rzeczywiście nie zapłacił wykonawcom za ich pracę, możemy mówić o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych. Zgodnie z ustawą z dnia 17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, karą za naruszenie dyscypliny finansów publicznych są: upomnienie, nagana, kara pieniężna, czy nawet zakaz pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi.

Oczywiście musiałoby wystąpić więcej niż jedno naruszenie i musiałaby być mowa o dużych sumach. Jednak jeśli po wniosku o udostępnienie informacji publicznych wyszłoby na jaw, że prezydent zalega z dużymi pieniędzmi dla przedsiębiorców, w Urzędzie Miasta może się zrobić nieciekawie.

Prezydent zwleka, bo były naruszenia prawa?

Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, naruszenia w Urzędzie Miasta w tej sprawie prawdopodobnie występowały. Miasto Ostrołęka z powodu niewypłacalności mogło nawet trafić do Krajowego Rejestru Dłużników. Firmy robót drogowych i budowlanych miały zamiar wypowiedzieć umowy samorządowi, pozostawiając Ostrołękę z projektami unijnymi bez wykonawców, jednak zgodzili się na przedłużenie terminów płatności.

Przedstawiciele firm odmawiają na razie komentarza w tej sprawie. Do tematu będziemy powracać.

Mateusz Święcicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *