TwitterFacebook

Obywatelskie zatrzymanie pijanego kierowcy w gminie Kadzidło

Postawą godną naśladowania wykazali się dwaj mieszkańcy województwa opolskiego, którzy ujęli nietrzeźwego kierowcę. Taką odpowiedzialną postawą być może uratowali mu, lub innej niewinnej osobie życie. Kierujący vw miał ponad 2,8 promila alkoholu w organizmie. Zostało mu zatrzymane prawo jazdy. Komendant Miejski Policji w Ostrołęce nadkom. Krzysztof Szymański kieruje słowa uznania i podziękowania za obywatelską postawę młodych ludzi, dzięki której być może uniknięto kolejnej tragedii na drodze.

Rośnie liczba osób, dla których nie ma społecznego przyzwolenia na tak nieodpowiedzialne zachowanie, jakim jest  jazda pod wpływem alkoholu.

Nigdy nie powinniśmy się godzić z takim zachowaniem, nie myślmy, że zrobi to za nas ktoś inny. Widząc tak bezmyślną osobę powinniśmy zareagować. Czasem wystarczy jeden telefon, aby zapobiec tragedii. Poza tym nigdy nie wiemy, czy taki bezmyślny kierowca nie zrobi krzywdy, akurat bliskim z naszej rodziny, bądź innej niewinnej osobie.

Wczoraj (17.12) o godzinie 15:00 oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce otrzymał telefoniczne zgłoszenie od dwóch młodych osób o nietrzeźwym kierującym, który miał się poruszać vw na terenie gm. Kadzidło. Według zgłaszających zdarzenie miało miejsce w rejonie jednego ze sklepów na terenie tej gminy.

Podejrzenia zgłaszających wzbudził sposób prowadzenia pojazdu przez kierowcę. Kiedy policjanci przybyli na miejsce, czekali już tam już świadkowie zdarzenia młodzi mieszkańcy województwa opolskiego, którzy zdołali ująć kierującego vw i uniemożliwili mu dalszą jazdę.

Nieodpowiedzialnym kierowcą okazał się 53–letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego. Przeprowadzone przez patrol policji badanie stanu jego trzeźwości wykazało, że miał  on ponad 2,8 promila  alkoholu w organizmie, zostały mu zatrzymane prawo jazdy i sprawa będzie miała swój finał w Sądzie.

Kierowanie pojazdem mechanicznym będąc w stanie nietrzeźwości jest PRZESTĘSTWEM zagrożonym karą do dwóch lat pozbawiania wolności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *