RN
TwitterFacebook

Ostrołęka: Blok C eletrowni na gaz? Mamy komentarze lokalnych polityków

Budowa bloku C Elektrowni Ostrołęka może być kontynuowana pod warunkiem, że będzie w niej spalany gaz a nie węgiel. Decyzję w tej sprawie ogłosił zarząd spółki Energa oraz sam prezes Orlenu, Daniel Obajtek. Opinie w tej sprawie są podzielone.

O decyzji PKN Orlen co do zmiany paliwa w budowanej elektrowni pisaliśmy wczoraj. Dziś w tej sprawie poznaliśmy opinię między innymi posła na sejm z partii rządzącej, Arkadiusza Czartoryskiego.

– Jako ostrołęczanin powiem, że cieszę się z tej decyzji ponieważ jest to decyzja o tym, że w Ostrołęce będzie inwestycja i to jest najważniejsze, a czy jest paliwem węgiel czy gaz, to jest to podyktowane po prostu zmieniającymi się warunkami prawnymi, formalnymi i środowiskowymi w Europie, która odchodzi od węgla na rzecz paliw mniej trujących środowisko i paliw, które coraz w większym stopniu pozyskujemy – mówił w rozmowie z Radiem Nadzieja, poseł Czartoryski. Zapytaliśmy, czy są już znane jakieś szczegóły skąd do ostrołęckiej elektrowni miałby zostać doprowadzony gaz. – To, zdaje się, będzie budowane połączenie gazowe z Litwą, ale ja nie znam szczegółów. To jakby jest sprawa wtórna. Z opinii PGNIG wynika, że wciągu dwóch lat może zostać podłączony ten gaz do Ostrołęki. Czyli, akurat tyle, ile brakuje do ukończenia budowy – informuje Czartoryski.

Marszałek województwa mazowieckiego ma nieco odrębne zdanie. Według Adama Struzika, decyzja o zmianie paliwa na gaz jest dobra, jednak dało się uniknąć niepotrzebnych kosztów:

Ja taki pomysł rzuciłem już, bodajże ponad rok temu na tweeterze i dwukrotnie to powtórzyłem, że jedyną szansą na uratowanie tej inwestycji jest zmiana koncepcji na rzeczywiście elektrownię gazową. Uważam, że gdyby nienabudowano tej chłodni olbrzymiej i tych wszystkich konstrukcji, gdyby rok, czy półtora roku temu rząd podjął decyzję, że będzie na przykład budowa dwóch bloków gazowych 500 MW, to co zrobiono we Włocławku i Płocku, to może bylibyśmy już dziś w innym miejscu. Kiedy już ta rzeczywistość pokazała, że cały świat a Europa w szczególności wycofuje się z Elektrowni węglowych to należało z refleksją do tego podejść a nie, że doktrynalnie musi być na węgiel i gdyby dwa lata temu podjęto taką decyzję, to może straty byłyby mniejsze a może mielibyśmy zaawansowany stopień budowy bloków gazowych.

Zdaniem Przewodniczącego Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”, decyzja o zmianie paliwa to cios w patriotyzm.

– Tutaj nie ma polskiej racji stanu, tutaj nie ma rozsądku, jeśli chodzi o patriotyzm gospodarczy. Tyle mówimy dzisiaj, o tym, że powinniśmy być patriotami i kupować polskie produkty, że powinniśmy być patriotami i korzystać z polskich biur podróży a w ogóle o tym patriotyzmie nie mówimy jeśli chodzi o polskie nośniki energii, tylko decydujemy się, żeby jedną z największych inwestycji związanych z energetyką robić w oparciu o nie polskie nośniki energii tylko o zagraniczne. To ja się pytam, gdzie jest ten patriotyzm gospodarczym? – mówił w rozmowie z Radiem Nadzieja Jarosław Grzesik. Jak twierdzi przewodniczący związkowców, górnicy nie planują protestów, ale sytuacja nie obejdzie się bez echa. – W najbliższym czasie zwołamy posiedzenie prezydium Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego, myślę, że zwołamy także posiedzenie prezydium Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki, będziemy się zastanawiać jak z tą decyzją przynajmniej spróbować zawalczyć – dodał Grzesik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *