TwitterFacebook

Ostrołęka. Narew ponownie zanieczyszczona. Trwa ustalanie źródła wycieku [FOTO+WIDEO]

Na rzece Narew zauważono plamy substancji ropopochodnej. Chemikalia dostały się do portu. Strażacy rozstawili bariery pochłaniające zanieczyszczenia. Wciąż nie ustalono miejsca wycieku.

Substancję w ostrołęckim porcie zauważono około godziny 7:50. O sprawie Polski Związek Wędkarski Koło Narew w Ostrołęce poinformowali wędkarze.

– Wszyscy są wkurzeni bo jak zwykle dowiadujemy się o tym o kilka kilometrów za późno. Teraz jeśli służby postanowią, że w porcie zalega nieznacząca ilość to minie kilka ładnych dni zanim te plamy oleju stamtąd wypłyną. Jak zwykle najbardziej na tym ucierpi środowisko, które wszystko musi „brać na klatę” – poinformował nas Andrzej Raszkiewicz prezes PZW Narew w Ostrołęce. Jak dodaje, sytuacja wyglądałaby o wiele gorzej w lato – Woda jest zimna w związku z tym ryba, która obecnie jest na zimochowie pływa nisko, dlatego jeszcze tak tego nie odczuła. Jednak gdyby było ciepło, sytuacja byłaby kiepska.

Opublikowany przez Pzw Narew Ostrołęka Czwartek, 23 stycznia 2020

Andrzej Raszkiewicz przypuszcza, że plamy przepłynęły już około 6 kilometrów od możliwego miejsca wycieku. Państwowa Straż Pożarna i Ochotnicza Straż Pożarna ustawiły już zapory pochłaniające zanieczyszczenia.

Zadysponowaliśmy 2 łódki celem rozpoznania sytuacji i potwierdziliśmy wystąpienie plam. Przystąpiliśmy do odnalezienia źródła wycieku i zdecydowaliśmy się postawić zaporę w Dzbeninie, kilka kilometrów od portu. Płynąc w górę rzeki nie znaleźliśmy żadnego czynnego źródła, czyli ta plama była raczej schodząca. Będziemy starać się jeszcze ustalić co było źródłem pojawienia się tej substancji ropopochodnej. Nasze działania jeszcze trwają mówi mł. bryg. Robert Chodkowski, oficer prasowy PSP w Ostrołęce.

Według ustaleń strażaków dzisiejszy wyciek jest niczym groźnym w porównaniu do awarii ostrołęckiej elektrowni z 18 października. Wtedy z zakładu wyciekły trzy metry sześcienne oleju turbinowego, z czego 20% substancji trafiło bezpośrednio do Narwi.

Mateusz Święcicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *