TwitterFacebook

Ostrołęka. Po 40 latach rak błotny powrócił do Narwi [FOTO]

Katastrofa ekologiczna z 1979 – wyciek zanieczyszczeń Zakładów Przemysłu Ziemniaczanego w Łomży wydusiła wszystkie raki błotne z Narwi. Teraz, 40 lat po tych wydarzeniach, skorupiaki wróciły do rzeki. Pomogli w tym uczniowie Szkoły Podstawowej w Olszewie-Borkach.

W 1979 roku z Zakładów Przemysłu Ziemniaczanego w Łomży do Narwi wyciekły duże ilości substancji szkodliwych i skrobi ziemniaczanej, która w połączeniu z wodą tworzy krochmal. Z przyczyn braku tlenu w rzece umarło wiele gatunków zwierząt, w tym właśnie raki.

Skorupiaki te są tak zwanym gatunkiem wskaźnikowym, który pokazuje stan środowiska. W skrócie, jeśli w rzece są raki to oznacza, że woda jest dobra, jeśli nie, to znaczy, że dzieje się z nią coś niedobrego. 

– Dawniej w Narwi raków było mnóstwo. Jak byłem chłopcem w latach ‘70, to kąpałem się na tej plaży. Gdy wchodziło się do wody to takie raki uciekały spod stóp. Tak pamiętam dzieciństwo w tamtych latach. Teraz kiedy mogę ponownie na to popatrzeć to jest naprawdę wzruszający moment – opowiadał Arkadiusz Czartoryski, poseł na Sejm RP.

Decyzję o tym, że Narew jest wystarczająco czysta, aby wpuścić raki podjęły dwie instytucje – Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska oraz Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Jednak jak zaznacza poseł, to czy rzeka będzie czysta zależy w głównej mierze od mieszkańców.

– Wszyscy musimy o to środowisko dbać. Jak obejmujemy funkcje publiczne, samorządowe, czy w różnych firmach musimy pamiętać, że dobro środowiska powinno leżeć w interesie nas wszystkich – dodał Czartoryski.

Od dziś na ostrołęckim odcinku Narwi żyje ponad 200 raków, które już na wiosnę powinny wydać potomstwo. Akcja zorganizowana przez Towarzystwo Przyjaciół Ostrołęki ma zostać powtórzona za rok.

Mateusz Święcicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *