TwitterFacebook

Ostrołęka. Prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie wycieku oleju do Narwi

Wyciek oleju z ostrołęckiej elektrowni do Narwi nie wpłynie niekorzystnie na środowisko i życie człowieka. To decyzja Prokuratury Rejonowej w Ostrołęce, która opierając się na opinii specjalistów z Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, umorzyła śledztwo w sprawie ubiegłorocznej awarii w zakładzie. Jak ustalono przyczyną awarii najprawdopodobniej była wada fabryczna sprzętu.

18 października 2019 roku w godzinach nocnych z Energa Elektrownie Ostrołęka do rzeki Narew wyciekło 3 metry sześcienne oleju turbinowego TU-32. Zanieczyszczenie wody sięgało 35 kilometrów. Jednak gdyby nie szybka akcja ratownicza mogłoby być o wiele gorzej.

– W ramach akcji ratowniczej prowadzonej bezpośrednio w kanale zrzutowym około 80% oleju z tych 3 metrów sześciennych zebrano już w kanale i nie dostał się on bezpośrednio do rzeki Narew informuje Edyta Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Jak ustalili śledczy, awaria nastąpiła w skutek usterki chłodnicy oleju uszczelniającego Turbozespół nr 1. Jej przyczyną mogła być wada fabryczna.

– Doszło do rozwarstwienia uszczelki chłodnicy oraz niewłaściwego mocowania w niej śrub. Została ona zamontowana w elektrowni 30 maja 2019 roku i w dacie awarii była ona objęta gwarancją producenta. Prawdopodobnie podmiotem odpowiedzialnym za spowodowanie awarii jest dostawca chłodnicy – wyjaśnia Łukasiewicz.

Mateusz Święcicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *