RN
TwitterFacebook

Ostrołęka. Radna sprawdza, co należy do obowiązków wiceprezydenta?

Czym w Ostrołęce zajmuje się Maciej Kleczkowski? To pytanie zadała prezydentowi Ostrołęki radna Ewa Żebrowska-Rosak, która od majowej sesji rady nie kryła rozczarowania medialnym zachowaniem Macieja Kleczkowskiego. Jak twierdzi autorka pisma, kiedyś praca samorządu wyglądała inaczej.

O tym, że radna Żebrowska-Rosak jest zainteresowana pełnionymi przez wiceprezydenta obowiązkami, już pisaliśmy w artykule informującym o tym, że prezydent szuka drugiego zastępcy, jednak Maciej Kleczkowski, pozostanie na stanowisku. Pytania zadane do włodarza miasta podczas sesji, która odbyła się 28 maja Ewa Żebrowska-Rosak postanowiła wystosować na piśmie, gdyż jak twierdzi, ma wątpliwości co do pracy wiceprezydenta Kleczkowskiego.

– Dotychczas jak pracowałam jako radna, zawsze było w zwyczaju, że na sesji był prezydent i wiceprezydenci. Wiadomo, każdy jest podzielony obszarami, za które odpowiada. I podczas sesji, kiedy były różne pytania, czy dobywały się dyskusje, każdy mógł zadać pytanie do wiceprezydenta, który dany obszar nadzoruje. Tutaj zauważyłam już od danego czasu, że pana wiceprezydenta, co nie było trudne do zauważenia, po prostu nie ma na sesjach. Nie pamiętam, być może kiedyś był, ale z reguły go nie ma (…) Przez półtora roku nie widzę innej działalności prezydenta niż jego kreowanie wizerunku w mediach – mówiła w rozmowie z Radiem Nadzieja, Ewa Żebrowska-Rosak. 

Co ciekawe, po pytaniu o to, czym zajmuje się Maciej Kleczkowski w Urzędzie Miasta, radna usłyszała, że zasady co do publikacji interpelacji w Biuletynie Informacji Publicznej zostały zmienione. Teraz miały one być dostępne dopiero po udzieleniu odpowiedzi. Tyle, że nie do końca to zadziałało.

No właśnie nie wiem co do końca się tam zadziało. Ja złożyłam tę interpelację 3 czerwca, to była środa, i zazwyczaj było tak, że interpelacja była publikowana na BIP’ie niezwłocznie. Natomiast zaobserwowałam, że do piątku nie była ona opublikowana (5.06.). W poniedziałek (8.06.) zadzwoniłam do biura Rady Miasta i zapytałam, czy moja interpelacja dotarła i dlaczego nie ma jej na BIP’ie. Usłyszałam, że pani sekretarz zmieniła zasady, że teraz interpelacja będzie publikowana łącznie z odpowiedzią. (…) Ja zadzwoniłam do pani sekretarz, wtedy w poniedziałek. Pani sekretarz powiedziała mi “pani Ewo, już jest nawet odpowiedź dla pani przygotowana, będzie pani zadowolona”. Na co ja odpowiedziałam, że moje zadowolenie jest kwestią wtórną i czekam na działanie zgodnie z przepisami i przyjętym zwyczajem. Pani sekretarz powiedziała wtedy mi, że w poniedziałek, najpóźniej we wtorek rano interpelacja wraz z odpowiedzią będzie opublikowana na BIP’ie. Tak się nie stało ani w poniedziałek, ani we wtorek, ani w środę i ponownie zadzwoniłam do pani sekretarz, która powiedziała mi, że nie wie co się dalej zadziało z interpelacją i odpowiedzią, ona przekazała je panu prezydentowi – relacjonowała Ewa Żebrowska-Rosak.

Interpelacja na Biuletynie Informacji Publicznej została opublikowana 12 czerwca, jednak bez odpowiedzi. Warto dodać, że uwagę na ten fakt zwrócił również radny Paweł Niewiadomski, zawodowo prawnik, który w swojej interpelacji dotyczącej Osiedla Stacja zwrócił uwagę na podstawę prawną:

Jednocześnie na podstawie art. 24 ust. 7 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz.U.2020.713) wnoszę o NIEZWŁOCZNĄ publikację treści powyższej interpelacji w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta Ostrołęki – zakończył swoje pismo Paweł Niewiadomski.

Najwyraźniej zadziałało, gdyż interpelacja radnego trafiła dziś (15.06.) na stronę BIP’u.

Odpowiedź na interpelację Ewy Żebrowskiej-Rosak, prezydent Ostrołęki powinien udzielić jutro.

1 komentarz

  1. Bernard Odpowiedz

    Czy Redaktor czyta zanim opublikuje?
    “Radna sprawca…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

four × 3 =