TwitterFacebook

Ostrołęka: Sąd uznał, że wiceprezydent jest winny

Karę grzywny zasądził Sąd Rejonowy w Ostrołęce w sprawie zatajenia pożyczki w oświadczeniach majątkowych przez wiceprezydenta Macieja Kleczkowskiego. Wyrok ogłoszono 16 stycznia br. 

Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej wiceprezydentowi zarzuciła czterokrotne zatajenie pożyczki w wysokości 15 tysięcy złotych w swoich oświadczeniach majątkowych z 2017 i 2018 roku. Podczas przesłuchania w charakterze podejrzanego Kleczkowski nie przyznał się do zarzucanych mu czynówW jego obronie stanął włodarz miasta, który twierdził, że wiceprezydent potrzebował pieniędzy na leczenie nowotworu swojej mamy.

Prokurator Adam Sadowski z Prokuratury Rejonowej w Ostrowi Mazowieckiej wystąpił o karę 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, zobowiązanie o informowaniu o przebiegu okresu próby i grzywnę w wysokości 3 tysięcy złotych podkreślając, że winna oskarżonego nie ulega wątpliwości. Obrońca wiceprezydenta, który od początku występował o uniewinnienie twierdzi, że Kleczkowski już wcześniej przedstawiał o wiele większe zobowiązania finansowe i że oskarżenie nie sprostało ciężarowi dowodów.

Ostatecznie sąd zasądził karę grzywny w wysokości 10 tysięcy złotych oraz pokrycie kosztów sadowych wynoszących tysiąc złotych. Wyrok jest nieprawomocny, a obrońca zapowiada, że będzie składał apelację.  

Mając na uwadze, że wyrok jest skazujący, z pewnością złożymy wniosek o pisemne uzasadnienie tego wyroku, co jest zapowiedzią apelacjimówi Przemysław Kowalski, adwokat Macieja Kleczkowskiego.Sąd wymierzył karę grzywny, czyli karę łagodniejszą, co jest okolicznością pozytywną dla oskarżonego.

Przestępstwo, jakiego dopuścił wiceprezydent, jest zagrożone karą więzienia nawet do 8 lat, lecz w tym przypadku wyrok obejmuje tylko grzywnę.

SK/MŚ/red. pg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *