RN
TwitterFacebook

Ostrołęka. Prezydent typuje dyrektora, ten z kolei zaprzecza. Kto wywołał protest ws. przenoszenia klas?

Ja doskonale wiem kto to zrobił, się spotkamy jeszcze na rozmowach po całej tej sytuacji. Powinien się pięć razy zastanowić, czy to co on zrobił leży w jego interesie i interesie ucznia – mówił podczas wczorajszej Komisji Oświaty prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik. Chodzi o sprawcę akcji STOP PRZENOSZENIU I ŁĄCZENIU KLAS W OSTROŁĘCE, którą zorganizowali uczniowie na wieść o możliwym przerzucaniu niektórych profili klas z jednej placówki do drugiej. Podczas wczorajszego posiedzenia Komisji Oświaty, oprócz członków prezydium na sali pojawili się między innymi uczniowie, rodzice i nauczyciele. Dyskusja trwała ponad dwie godziny. Plotki zostały zdementowane, jednak podczas rozmowy dało się ustalić kogo podejrzewa o nie Urząd Miasta w Ostrołęce.

Z ust Anny Gocłowskiej, dyrektor Wydziału Oświaty padło, że „z większością dyrektorów Szkół Zawodowych współpracuje się dobrze, tylko jeden nie współpracuje”. Słysząc, że z ZSZ2, ZSZ3 i ZSZ4 współpraca jest dobra i mając na uwadze fakt, że w Ostrołęce ZSZ5 ani szkół zawodowych z wyższym numerem nie ma, oczywistym się stało, kto według pracowników urzędu jest potencjalnym sprawcą zamieszania. Po zakończeniu obrad komisji Łukasz Kulik zapytany przez nas wprost Czy dyrektor dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 nakłaniał w jakiś sposób nauczycieli, żeby podburzali uczniów? – odpowiedział:

– Chodzi o to, że rozmowy, które prowadzimy w urzędzie miasta są inaczej przedstawiane zarówno nauczycielom przez tego dyrektora, jak i później samym uczniom. Dziś też była dyskusja skąd to się wszystko wzięło. Są przecież media, wszyscy robią printscreeny, dochodzą do nas takie informacje. Ja żałuje tylko, że to odbywa się kosztem jakichś emocji, czy niepotrzebnego wywoływania konfliktu, czy też pożaru, bo tak na prawdę zależy nam wszystkim na tym samym, czyli na dobru dziecka – wyjaśnia prezydent.

Łukasz Kulik spytany o to, czy zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec dyrektora ZSZ1 odpowiedział:

– Nie wyciągamy konsekwencji, tylko nieustannie od mniej więcej roku staramy mu się wytłumaczyć co powinien zrobić, żeby ta szkoła dobrze funkcjonowała, uczniowie byli zadowoleni i generalnie był spokój. Mam nadzieję, że pan Tadeusz w końcu posłucha mnie i dyrektor oświaty – mówił prezydent Kulik.

W sprawie oczywiście skontaktowaliśmy się z dyrektorem ZSZ 1, który był nią zaskoczony i kategorycznie zaprzeczył zarzutom prezydenta. – Absolutnie. Nie prowadziłem żadnych rozmów z nauczycielami ani uczniami w tej sprawie – powiedział Radiu Nadzieja Tadeusz Olszewski.

Mateusz Święcicki

2 kommentarze

  1. Czytelnik Odpowiedz

    Dobro uczniów i satysfakcja dla rodziców to nie przeładowane klasy. Zupełnie inna jest wtedy nauka i prowadzenie zajęć.

  2. radek Odpowiedz

    a prezydent to jaka szkołę kończył??? z jego wypowiedzi ciężko zrozumieć o co chodzi?? jakoś pokrętne te tłumaczenia i ciężko je zrozumieć. wypowiedzi włodarza powinny być proste i jasne. Z drugiej strony rodzice walczcie o swoje bo prezydent powinien Wam służyć i Was słuchać. Samorząd jest wybierany z ludzi i dla ludzi, a nie odwrotnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *