TwitterFacebook

Pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia w tradycji kurpiowskiej

Kurpiowszczyzna to teren położony w północno-wschodniej części Mazowsza a ludzie, którzy tam żyją, kochają swoje zwyczaje. Region kurpiowski, a szczególnie jego północna część – Puszcza Zielona – może poszczycić się bogatą tradycją.

Święta Bożego Narodzenia na Kurpiach w tradycyjnej kulturze chłopskiej były kiedyś bardzo bogate w obrzędowość. Takim dniem szczególnym, którego przebieg miał wpływ na cały rok, była Wigilia. Natomiast pierwszy dzień świąt, to był głównie odpoczynek obwarowany wieloma zakazami. Właściwie zaczynał się już po powrocie z pasterki. Gospodarz, który wybrał się na pasterkę starał się wrócić jako pierwszy, gdyż wierzono że to gwarantuje szybkie żniwa i największe plony.

Pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia upływał w rodzinnej atmosferze i tylko we własnym domu. Rzadko chodzono w odwiedziny, a jak już tak się zdarzyło, to tylko w gronie najbliższej rodziny. Do pierwszego dnia każdy starał się już wcześniej przygotować. Wszyscy bardzo przestrzegali zasady, żeby żadnej ciężkiej pracy nie wykonywać. Wcześniej znoszono nawet drewno na opał, przestrzegano by nie prasować, nie szyć, nie czyścić butów a nawet nie obierano ziemniaków do obiadu. – Gospodynie tego bardzo przestrzegały, nawet nie zamiatały izby. Wierzono, że złamanie tej tradycji doprowadzi do zalęgnięcia robactwa w domu – mówi Maria Samsel, dyrektor Muzeum Kultury Kurpiowskiej w Ostrołęce.

Generalnie ten dzień spędzano w gronie własnej rodziny i raczej we własnym domu. Odwiedziny były nie mile widziane, a nawet odbierane m.in. przez gospodarzy jako fakt, że ktoś nie przygotował jedzenia we własnym domu – tak to sobie tłumaczono.

Drugi dzień świąt rozpoczynał dopiero czas zabaw i kolędowania.

EN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *