TwitterFacebook

“Istnieje wciąż szansa, że szczątki naszych bohaterów znajdziemy na Łączce” – prof. Szwagrzyk w Radiu Nadzieja (Spotkanie Autorskie)

“Na Łączce okazało się, że mamy do czynienia ze świadomym zacieraniem zbrodni komunistycznej. Pod grobami z lat 82-84 znaleźliśmy ślady po koparkach. To oznacza, że zanim wykonano groby(…) wjechała tam koparka i “wyczyściła teren. Pojawia się pytanie: co stało się ze szczątkami naszych Bohaterów? – pytał podczas spotkania autorskiego prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej. 

28. Spotkanie Autorskie w Radiu Nadzieja poświęcone było Żołnierzom Niezłomnym. Gośćmi naszej rozgłośni byli: prof. Krzysztof Szwagrzyk i red. Tadeusz Płużański. Spotkanie poprowadziła Anna Skiepko.

Perspektywy poszukiwań
Głównym tematem spotkania była kwestia poszukiwań szczątków ofiar terroru stalinowskiego, a także troska o pamięć bohaterów narodowych. Zapytany o szanse odnalezienia ciał Żołnierzy Wyklętych podczas prac ekshumacyjnych na powązkowskiej “Łączce”, a także w innych miejscach Polski, prof. Szwagrzyk odpowiedział:

Mieliśmy nadzieję, że wykopane w latach 82-84 szczątki pomordowanych przez UB żołnierzy nie zostały wywiezione w nieznane miejsce. I myślę, że tak się nie stało, bowiem pomiędzy dwoma komunistycznymi grobami znaleźliśmy, na głębokości trzech metrów, pewną przestrzeń(…), a tam czaszkę ludzką i szereg ludzkich szczątków. Sądzimy, że ci, którzy “czyścili” ten teren pozostawili w jakimś zagłębieniu zebrane kości. Przed nami ważny etap działań na “Łączce”, które się odbędą w kwietniu, maju i może czerwcu 2017 roku. Wtedy przebadamy cały ten obszar i powiemy: zakończyliśmy prace na “Łączce”. Dopóki tego nie zrobimy – wszystko jest możliwe(…). 

Istnieje duża szansa, że szczątki “naszych” są tam, na “Łączce” i czekają na wydobycie –  konkluduje wiceszef IPN.

Zmiana “klimatu”
Jak zauważa red. Tadeusz Płużański, prezes Fundacji “Łączka”, obecna sytuacja jest bardzo komfortowa. Nie ma – jak podkreślił – czynnika blokującego prace poszukiwawcze. W tym czasie, równolegle prowadzone są poszukiwania w dwóch miejscach – Płocku i Łodzi. W poprzednim rozdaniu polityczno-ipeenowskim nie było to możliwe – zauważa.

Do tej pory pracowaliśmy w czteroosobowym zespole, w tym ja i sekretarka. Niebawem nasz pion będzie miał prawie 50 osób. Jeżeli nie wiemy o takich faktach, to można odnieść wrażenie, na podstawie tego co słyszymy w mediach, że to twierdzenie, że jest to najważniejszy projekt IPN jest prawdą. Kiedy zestawimy z tym liczby, które podałem – zrozumiemy, że coś w dotychczasowym przekazie było nieprawdziwego. – dodaje prof. Szwagrzyk.

A pracy jest bardzo wiele, bo jak zauważyli nasi goście, na terenie Polski “łączek” może być nawet kilkaset. Każda siedziba Urzędu Bezpieczeństwa to “zwłoki”. Podkreślam słowo: każda. Każdy teren więzienia i obozu to również miejsca pochówku. Mamy na dzień dzisiejszy odnalezione szczątki ponad siedmiuset naszych bohaterów. Ale to wciąż tylko część z 50 tysięcy osób zamordowanych, straconych w latach 44-56. Wielu z nich – to ci, których szukamy – mówi wiceszef IPN.

Cieszę się bardzo z tej sytuacji, która jest. Nie wiem i nikt nie wie jak długo w Polsce będziemy mieli tak dobrą koniunkturę jak w tej chwili, zatem musimy działać tak, jakbyśmy tego czasu praktycznie wcale nie mieli –  dodaje.

Apel do świadków
Goście spotkania podnieśli także kwestię tych, którzy być może pamiętają jeszcze wydarzenia, ludzi i miejsca z tamtych czasów. To bardzo ważne, aby podzielili się swoją wiedzą, bo może to być ostatnia możliwość, dzięki której zostaną odnalezione szczątki naszych bohaterów. Warto też przekazać do IPN próbkę swojego materiału genetycznego. Być może nie za kilka miesięcy, ale może za kilka lub kilkanaście lat ów materiał porównawczy pozwoli zidentyfikować członków naszej rodziny, którzy zostali pochowani w bezimiennych dołach.

Podczas spotkania podjęto także kwestię budowy Muzeum Żołnierzy Wyklętych w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Zaproszeni goście odnieśli się także do sprawy braku konsekwencji wobec funkcjonariuszy stalinowskiego terroru, w tym gen. Czesława Kiszczaka i gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Red. Tadeusz Płużański opowiedział także o wspólnej inicjatywie Reduty Dobrego Imienia i Fundacji “Łączka”, której działania mają prowadzić do osądzenia wspomnianych funkcjonariuszy.

Informacje dotyczące w/w kwestii pojawią się na naszym portalu w odrębnych artykułach.

Partnerem spotkania była firma Eliza

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *