RN
TwitterFacebook

„My z tej drogi nie zawrócimy!”. Rozmowa z Premier Beatą Szydło

24 października Premier Beata Szydło odwiedziła Łomżę, w związku z podpisaniem umowy na realizację Via Baltica. W rocznicę wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborów parlamentarnych z Prezesem Rady Ministrów rozmawia Anna Skiepko (Radio Nadzieja).

25 października mija rok od wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborów. Uzyskaliście w nich samodzielną większość. Co uznaje Pani za największy sukces swojego rządu?

To był dobry rok. Udało nam się w ciągu tych niespełna dwunastu miesięcy zrobić dużo dobrego dla zwykłych ludzi. Wywiązaliśmy się z wielu zobowiązań, wiele projektów, które deklarowaliśmy, że będziemy podejmować zostało rozpoczętych, one będą w kolejnych miesiącach kontynuowane. Najważniejsze jednak, ze daliśmy programy dla polskich rodzin, które pozwalają dobrze żyć, pozwalają myśleć o stabilizacji i dają wszystkim równe szanse. Program 500+ , Mieszkanie+, podniesienie pensji minimalnej, darmowe leki dla seniorów, to są programy, które oczywiście mają poprawiać byt materialny. Ale to są tez programy godnościowe, które dla wielu polskich rodzin, emerytów, pracowników zarabiających za ciężką pracę bardzo marne pieniądze, są przełomowe. I to jest ogromna satysfakcja. Udało nam się tez stworzyć inną politykę zagraniczną, myślenie o Polsce, która jest partnerem dla wielu krajów europejskich liczących się w Europie. Co rodzi protesty wielu środowisk, które do tej pory uznawały Polskę za państwo, z którym można było wszystko załatwić. Dzisiaj Polska bardzo jasno mówi, że najważniejszy jest interes Polaków i polskiego państwa.

Skoro Pani Premier wywołała ten temat to zapytam: Jakie są nasze relacje z państwami Unii Europejskiej? Jest taka narracja lansowana wśród niektórych mediów i komentatorów, że jesteśmy pokłóceni z każdym i tylko z Węgrami mamy dobre relacje. Może jeszcze z innymi członkami Grupy Wyszehradzkiej. Jak jedzie Pani na szczyt UE, to jakie są te racje?

Polska jest jednym z liczących się liderów UE. Po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii będziemy czwartym państwem co do wielkości i będziemy mieli wiele zadań do zrealizowania. Powtórzę, jesteśmy dziś partnerem, a nie państwem do którego można przyjść i wszystko załatwić, co niekoniecznie było do tej pory w interesie Polski. Prowadzimy w tej chwili podmiotową politykę gospodarczą, obronną, społeczną i będziemy konsekwentnie równali się z najlepszymi. Polska jest też państwem, które pokazało w UE, że taka naiwna polityka, która do tej pory była uprawiana na przykład w odniesieniu do migracji, po prostu się nie sprawdza. Polska pokazuje, że trzeba w końcu zająć się sprawami Europejczyków, a nie myśleć o elitach. Więc na pewno nie jesteśmy dzisiaj łatwym partnerem, upominamy się o swoje prawa i o to, aby Unia się rozwijała. Jesteśmy państwem, z którym inni się liczą. I to jest na pewno ta zmiana optyki w porównaniu do naszych poprzedników, którzy przez 8 lat uprawiali politykę „ciepłej wody”, zgadzali się bezkrytycznie na wszystkie narzucane im rozwiązania. My mówimy jasno: jeżeli coś jest w interesie Polski, to to poprzemy, jeśli nie jest, nie będziemy tego popierać.

Mówi Pani Premier o rozwoju, ale na przykład minister spraw zagranicznych Niemiec wspomniał wczoraj w wywiadzie wręcz o możliwości rozpadu Unii. Czy to jest realna wizja?

Trzeba zrobić wszystko, żeby Unia się utrzymała, bo nawet jeśli nie jest teraz doskonałym bytem, to jest gwarancją stabilizacji gospodarczej i militarnej. Czas jest bardzo trudny i dostrzegamy, że w coraz większej liczbie państw europejskich dochodzą do głosu bardzo radykalne ruchy. Ale elity polityczne bardzo intensywnie pracowały przez ostatnie kilkanaście lat na to, żeby tak się stało. Potrzebna jest w końcu refleksja. Polska mówi bardzo wyraźnie, że nie należy obawiać się rozmowy o zmianie traktatu, bo dotychczasowe prowadzenie spraw europejskich po prostu się nie sprawdziło. Dochodzi do kolejnych kryzysów, z którymi Unia nie potrafi sobie poradzić: kryzys migracyjny, finansowy, brak jedności. Grupa Wyszehradzka jest postrzegana jako ta, która nie chciała konsensusu. A okazało się w ostatnich miesiącach, że to Holendrzy odmówili ratyfikacji umowy z Ukrainą, a Belgowie przeciwstawiają się podpisaniu umowy z Kanadą. I jeżeli nie będzie refleksji dotyczącej reform i tego, że na czele Unii muszą stanąć inni przywódcy, bo ci, którzy rządzą do tej pory ponoszą klęskę za klęską, to Unia będzie miała bardzo poważne problemy. W interesie Polski jest doprowadzenie do tego, żeby sytuacja się ustabilizowała i Unia stała się silnym podmiotem. Ale nie dojdzie do tego bez odważnych reform.

Poniedziałek upłynął w Polsce pod znakiem „czarnego protestu”. I to po raz kolejny. Co Pani Premier o tym sądzi?

Jestem zdziwiona. Jeśli ktoś mówi, że nie ma zachowanych praw kobiet, że nie ma odpowiednich ustaw czy zmian, które dają szanse, by kobiety mogły realizować swoje cele, to jest w błędzie. Nic takiego się nie dzieje. Nie ma też żadnych prac prowadzonych w rządzie nad zmianą prawa aborcyjnego.

I nie będzie w tej kadencji takiego projektu?

W tej chwili dla polskiego rządu najważniejsze jest przygotowanie programu za życiem, czyli ustaw, które pozwolą na opiekę nad kobietami w tzw. „trudnych ciążach”, potem nad dziećmi niepełnosprawnymi i tymi, którzy będą je wychowywali. Mam wrażenie, że grupa pań została po prostu zmanipulowana politycznie i w ten sposób wyraża swoje frustracje czy niezadowolenie. Możemy być pewni, że polski rząd zrobi wszystko, żeby wspierać rodziny, żebyśmy mogli w spokoju realizować te programy.

A jakie będzie wsparcie dla tych kobiet, które urodzą dzieci niepełnosprawne. Chodzi tylko o pomoc finansową czy też inne rozwiązania?

To nie będzie tylko pomoc finansowa, ale całościowe, systemowe rozwiązania, począwszy od opieki psychologicznej, poprzez wsparcie finansowe, ośrodki, do których będą mogły te dzieci trafić, ośrodki rehabilitacyjne, odpowiednio przystosowane placówki oświatowe. Do końca roku program zostanie przyjęty, będziemy musieli też przygotować zmiany w budżecie. Ale jest konsensus w rządzie.

Czy nie ma Pani wrażenia, że trochę przespaliście ten czas pod względem komunikacyjnym? Wśród uczestniczek protestu pojawiła się narracja, że kobiety będą karane za aborcję, albo wręcz za poronienie. I że jest to projekt przygotowywany przez rząd PiS.

To jest oczywiste kłamstwo, ponieważ rząd nigdy nie przygotowywał zmiany prawa aborcyjnego. Projekt obywatelski trafił do parlamentu, ponieważ deklarowaliśmy, że projekty obywatelskie będziemy wspierać tak, aby mogły być nad nimi prowadzone prace. Myślę, że dziś Polska potrzebuje mądrej refleksji nad prawem do życia. Powiedziałam w czasie wystąpienia sejmowego, że ochrona ludzkiego życia wymaga szacunku i godności. I debata musi być również tak prowadzona.

Tego szacunku brakuje w czasie tych protestów?

Mam wrażenie, że w czasie tych protestów nie rozmawia się o ochronie życia. Jest to pewna manipulacja polityczna.

Ten rok upływa pod znakiem ciągłych protestów: części kobiet, KOD-u, Komisji Weneckiej czy Komisji Europejskiej. Jak się rządzi w stanie takiego permanentnego sprzeciwu jakiejś grupy?

Zmiany, które wprowadzamy, reformy, projekty dla wielu środowisk, które do tej pory były uprzywilejowane, czerpały pełnymi garściami z budżetu państwa, a dzisiaj zostały tego pozbawione, są zmianami nie do przyjęcia. I te środowiska, które są tez bardzo dobrze zorganizowane, są mocne poprzez posiadanie różnego rodzaju środków medialnych, potrafią i chcą organizować takie protesty. Nie mogą pogodzić się z tym, że dziś jest inna rzeczywistość i władza, która koncentruje się na sprawach zwykłych Polaków, która wszystkich traktuje równo i sprawiedliwie, nie zgadza się na to, żeby być protektorem grup oligarchicznych i różnego rodzaju lobby i będzie z tymi patologiami walczyć. My z tej drogi nie zawrócimy. Naruszyliśmy wiele interesów, także powiązań, które znajdują się poza Polską, przypomnę atak kiedy wprowadzaliśmy podatek bankowy czy handlowy. Będziemy konsekwentnie stać po stronie interesów polskiego państwa i polskich obywateli. Będziemy bardzo cierpliwie tłumaczyć dlaczego to robimy. Polska na te zmiany zasługuje.

Dziękuje za rozmowę.

Tekst wywiadu został spisany z rozmowy radiowej, nieautoryzowany. Publikowanie całości lub fragmentów powyższego wywiadu, bez zgody redakcji jest zabronione.

1 komentarz

  1. mwoj Odpowiedz

    I tak trzymać!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *