RN
TwitterFacebook

Prof. Gliński dla RN: bez wartości, których wyrazicielem był Pilecki, sens ludzkiego życia jest utracony

Dziś przypada 115. rocznica urodzin rotmistrza Witolda Pileckiego, żołnierza AK, więźnia i organizatora ruchu oporu w KL Auschwitz, autora raportów o Holocauście. Został skazany i zamordowany przez komunistyczne władze Polski Ludowej w 1948 roku. Pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego (2006). W minioną niedzielę, w Ostrowi Mazowieckiej odbyły się uroczystości upamiętniające 85. rocznicę zawarcia związku małżeńskiego Marii Ostrowskiej i Witolda Pileckiego. Wśród obecnych gości był m.in. Andrzej Pilecki, syn rotmistrza oraz wicepremier prof. Piotr Gliński.

Z prof. Piotrem Glińskim wicepremierem i Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego rozmawia ks. Tomasz Trzaska.

Panie Premierze to wydarzenie to jest pewien znak, symbol że nastąpiła w naszym kraju pewna „zmiana” i w pewnym sensie zostały uwolnione tego typu inicjatywy. Czy podziela Pan ten pogląd?

Ja się przede wszystkim cieszę że udaje nam się realizować bardzo wiele takich wydarzeń i takich instytucji jak to dzisiejsze. Przypominam, że jedną z pierwszych naszych decyzji było powołanie Muzeum w Piaśnicy – miejsca upamiętniającego martyrologię polskiej inteligencji jesienią 1939 roku. Później powołaliśmy kilkanaście innych instytucji, które wpisują się w naszą rolę – ludzi zatroskanych o polską pamięć historyczną. Dbających o polską tożsamość. Muzeum Rodziny Pileckich, Muzeum rotmistrza Pileckiego, które będzie się mieściło w domu rodzinnym (…) pięknie łączy tradycję lokalnej społeczności z której wyrósł Pilecki jego rodzina, jego małżonka Maria Ostrowska i jednocześnie z szerszą odpowiedzialnością za wspólnotę polityczną, która się kojarzy z bohaterską drogą rtm Pileckiego, który począwszy od wojny polsko-bolszewickiej, przez służbę ojczyźnie, udział w wojnie obronnej 1939 r. Jego najsłynniejsza na cały świat wyprawa do Oświęcimia i „Raport Pileckiego”, który światu oznajmił o tym czym był Oświęcim. Później tragiczna śmierć z rąk tych, którzy na tej naszej polskiej ziemi współpracowali z drugim okupantem z okupantem bolszewickim. Dobrze, że możemy pamiętać o Pileckim, możemy go godnie upamiętniać, możemy przekazywać nowym pokoleniom testament naszego bohatera. Testament który sprowadza się do tego że musimy zawsze przełamywać swoje indywidualne egoizmy, musimy myśleć o naszej wspólnocie narodowej o dobru publicznym, a czasami nawet musimy być gotowi na najwyższą ofiarę w imię publicznego dobra.

Panie Premierze w planach jest produkcja filmu o historii naszego państwa. Czy postać rotmistrza Pileckiego jest w tym filmie szczególnym punktem? Ważnym elementem wielkiej historii Polski?

Oczywiście! Chciałem przypomnieć, że jeden taki film już powstał. Powstawały też najróżniejsze programy telewizyjne na temat Pileckiego. Przypomnę bo to jest ważne: film, który powstał za czasów poprzedniej władzy, zrealizowany został bez jednej złotówki z funduszy publicznych. Odmówiono finansowania. Został on stworzony ze składek obywatelskich i jest to film paradokumentalny. Pan Marcin Kwaśny i pani Małgorzata Kowalska w tamtym filmie odtwarzali postać rtm Pileckiego i jego żony. Cieszę się bardzo z ich dzisiejszej obecności. Natomiast my też myślimy – tak jak ksiądz spytał – o różnych produkcjach historycznych. Uruchomiliśmy proces budowania instytucji które to umożliwią, m. in powstał dwa otwarte konkursy scenariuszowe właśnie na film o tematyce historycznej. Nie określamy tej tematyki bardziej precyzyjnie, bo liczymy na artystów. My chcemy, żeby były to realizacje na wysokim poziomie artystycznym. To jest w zasadzie warunek pierwszy i wstępny. To musi być piękne dzieło artystyczne, dopiero później przesłanie. Przesłanie też jest ważne, ale można je robić bez artystów, a my chcemy połączyć te dwie rzeczy. A więc jakość jest bardzo ważna. Konkursy mają otwarty charakter, więc będą bardzo różne tematy historyczne liczymy na fabularny, godny film o Pileckim. Zrobiony w inny sposób, niż film paradokumentalny zrobiony skromnymi środkami.

Jak Pan ocenia frekwencję i zaangażowanie społeczności lokalnej i władz samorządowych w to ważne, dzisiejsze wydarzenie?

Jestem pod wrażeniem, bo tu są tłumy. To nasze święto zaczęło się Mszą św. a kończy się piknikiem rodzinnym i także rekonstrukcją ślubu o charakterze popularnym. To jest świetna forma myślenia o historii. Nie wszystko musi być tylko w sposób dostojny i podniosły. Możemy także o historii myśleć w sposób, który jest akceptowany przez młodsze pokolenie, które trochę czasami się nudzi „truciem” na temat historii, ale tę historię można atrakcyjnie pokazywać i zresztą widzimy tłumny udział młodzieży. Świetny pomysł na konkurs strojów historycznych. Wczoraj młodzież (7 maja – przyp. red) młodzież miała konkurs. Widzimy kilkadziesiąt osób w strojach historycznych ja się pytam kto was tak ubierał, a oni mówią, że sami. To jest ich własny pomysł na aktywność i taka fajna forma, adekwatna do potrzeb upamiętnienia historii.

Czy młode pokolenie potrzebuje dzisiaj „superbohaterów”?

Owszem, ale potrzebują także mądrego przesłania, zbalansowania wartości. Owszem jest potrzebna w życiu człowieka zabawa, rozrywka odpoczynek, ale bez istotnych wartości, których wyrazicielem był m. in. przecież Pilecki, sens ludzkiego życia jest utracony. Ludzie czasami mają problemy osobiste czy indywidualne przez co nie potrafią w życiu zrównoważyć wartości i nie potrafią życia oprzeć o ten kanon rzeczy podstawowych. Ja uważam, że tego rodzaju wydarzenia jak dzisiaj sprzyjają takiej mądrej, a nie przesadzonej refleksji na temat tego czym powinno być nasze życie, gdzie powinniśmy sens tego życia znajdować, gdzie powinniśmy ich poszukiwać. Nie sposób tutaj nie wspomnieć o chrześcijaństwie. Mamy rok 1050-lecie chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo(…) przebiło się przez prześladowania w pierwszych wiekach dlatego, że jest tak pięknym wartościowym przesłaniem religijnym, które do dzisiejszego dnia w naszej Ojczyźnie, w naszej wspólnocie politycznej jest doceniane i my się bardzo cieszymy jako władza państwowa, że możemy razem z Kościołem tak godnie obchodzić rocznicę chrześcijaństwa w Polsce. Myślę, że jest to dobre dla wszystkich Polaków. Nie ma co wracać do tych ocen, że ktoś chciał wykreślić z polskiej historii elementy wartości chrześcijańskich, że mieliśmy taki okres kiedy w zasadzie z języka polskiego wykreślono termin patriotyzm, termin religia, wiara. To było niepoważne, to chyba samo się skompromitowało. Więc nie ma co do tego wracać. My pracujemy solidnie, myślę że konsekwentnie. Pracujemy dla Polaków, żeby zbudować taką rzeczywistość, która będzie odpowiadała polskiemu społeczeństwu, gdzie będziemy pamiętali o tym co nas łączy, co jest najważniejsze żeby polski naród, polskie społeczeństwo, polska wspólnota polityczna trwała i rozwijała się w sposób godny. Czyli taki, gdzie jest miejsce dla wszystkich, gdzie 2 miliony ludzi nie wyjeżdża do pracy do Anglii, gdzie młodzi ludzie mają perspektywy życiowe, gdzie te sukcesy polskiej transformacji, które były a są widoczne, rozłożone są równomiernie na wszystkich, a nie jak było dotychczas tylko pewne grupy interesu przede wszystkim z tego korzystały. My chcemy, by wszyscy Polacy w równym stopniu byli usatysfakcjonowani zmianami jakie zachodzą w Polsce.

Myślę, że to jest kierunek, który cieszy i twórców i tych, którzy popularyzują kulturę. To jest chyba kierunek z którego ludzie są zadowoleni?

Dziękuję. Kultura musi wskazywać kwestie wartości, musi wskazywać kierunek rozwoju społeczeństwa musi pomagać w rozwoju różnym oddolnie tworzącym się inicjatywom kulturalnym i w sposób sprawiedliwy dzielić środki publiczne dla wszystkich. I dla elit i dla maluczkich, i dla takich społeczeństw lokalnych jak w Ostrowi Mazowieckiej, i dla wielkich instytucji narodowych kultury. Staramy się to robić sprawiedliwie spokojnie i na pewno konsekwencji i wysiłku w tej pracy nam nie zabraknie.

Dziękuję za rozmowę.

(Wywiad nieautoryzowany)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *