TwitterFacebook

Dobry żart… no właśnie! Sprawdź, czy dałeś się nabrać :)

Dziś pierwszy dzień kwietnia, zatem jak przystało na prima aprilis, to najlepszy moment na bezkarne próby wprowadzenia do obiegu nie do końca „sprawdzonych” informacji. A że dobry żart primaprilisowy trzeba też odwołać i wyjaśnić… czynimy to niezwłocznie! 🙂

Dziś przed południem opublikowaliśmy informację „Kapłan diecezji łomżyńskiej biskupem pomocniczym w Mediolanie!„, która oczywiście w całości została zmyślona, ale podaliśmy w niej kilka informacji, które mogły zmylić tych, którzy zbyt pośpiesznie czytali. Oto lista „nieścisłości”:

 

  1. W diecezji łomżyńskiej nie ma takiego księdza jak ks. kan. Andrzej Bartosz Święcicki. Nie wiemy, czy w ogóle jest ktoś taki… raczej nie 🙂 
  2. Wielu szukało podobieństwa do ks. Andrzeja Święcińskiego, kapłana naszej diecezji, który pracował m.in. w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łomży, założyciela ruchu Gloriosa Trinitá, który rzeczywiście pracuje w Mediolanie, lecz nie ma 47 lat, nie ma też drugiego imienia, oraz nie urodził się w Konarzycach… i to zupełnie inny ksiądz 🙂
  3. Nie istnieje watykańska Kongregacja ds. Biskupów Pomocniczych. Natomiast istnieje w Watykanie Kongregacja ds. Biskupów (Congregatio pro Episcopis).
  4. Nie istnieje mediolańska kapituła ds. Nowej Ewangelizacji, natomiast z pewnością istnieje wydział lub komórka ds. Nowej Ewangelizacji w tej największej diecezji w świecie.
  5. Nie istnieje kard. Angelo Schola, ale jest kard. Angelo Scola, mediolański arcybiskup.
  6. Dziś w Mediolanie nie został mianowany żaden biskup 🙂 (a przynajmniej nic nam o tym nie wiadomo :))

Serdecznie pozdrawiamy wszystkich… tych, którzy dostrzegli primaaprilisowy żart na naszym portalu oraz wszystkich tych, którzy ucieszyli się na myśl, że ks. Andrzej Święciński został biskupem! Czego zresztą szczerze życzymy, a ks. Andrzeja, z którym najczęściej kojarzono fikcyjną postać ks. Andrzeja Bartosza Święcickiego gorąco pozdrawiamy!

1 komentarz

  1. Fabian Odpowiedz

    Ten twój żart jest bez sensu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *