RN
TwitterFacebook

GD: s. Anna Maria Pudełko – Kobieta marzeniem Boga

Wojująca feministka czy cicha i pokorna żona i matka? Jaki jest wzór kobiecości dzisiaj? Na to, jak i na wiele innych pytań o kobiecość stara się odpowiedzieć s. Anna Maria Pudełko. Od kilku lat przekonuje kobiety, że są marzeniem Boga, że Bóg je sobie wymarzył. Oblókł je w delikatność, wrażliwość i piękno. O pomyśle Boga na kobietę z s. Anną Marią Pudełko rozmawiała Joanna Ekstowicz.

„Kobieta marzeniem Boga” to hasło, temat, myśl przewodnia spotkań, z którym odwiedza siostra kobiety w całej Polsce. Czy to nie za daleko idąca teza?

– Nie. Pan Bóg każdego z nas wymarzył sobie od wieczności. Mówi nam to bardzo pięknie św. Paweł w jednym ze swoich listów, że w Chrystusie wszyscy zostaliśmy stworzeni, oczekiwani, wymarzeni przez Boga, a przypomniał nam to papież Franciszek w jednej ze swoich wypowiedzi, kiedy mówi, że aby zrozumieć kobietę, to trzeba ją sobie wymarzyć, wyśnić, tak jak to uczynił właśnie Bóg.

W dzisiejszym świecie mamy dwie skrajności, po jednej stronie kobiety wojujące, walczące o swoje prawa, chcące zrównania praw i obowiązków z mężczyznami, a po drugiej stronie kobiety ciche, pokorne, wycofane i podległe swoim mężom. I jak w tym wszystkim znaleźć złoty środek?

– Bardzo potrzebujemy wrócić do tego pierwotnego zamysłu Boga. Kiedy Bóg stwarzał mężczyznę i kobietę, o czym przypomina nam Księga Rodzaju, to stworzył ich razem, równych w wartości i godności, równych w człowieczeństwie, a jednak innych. No bo wiemy, że zarówno w wymiarze fizycznym, jak też w przeżywaniu naszej psychiki i duchowości, nawet jeżeli posiadamy te same zasoby, to różnimy się w przeżywaniu naszego człowieczeństwa. Mężczyźni akcentują pewne cechy bardziej, inne mniej i kobiety podobnie. Więc im bardziej zasłuchamy się w wolę Boga i w Słowo Boga, tym bardziej też spojrzymy na tę wielką wolność i godność, którą przynosi nam Chrystus. A to jest coś niesamowitego. Kiedy czytamy Ewangelię i patrzymy, że w tym społeczeństwie, w jakim Jezus przyszedł na świat, a była to kultura potężnie patriarchalna, Jezus wychodzi do kobiet z taka wewnętrzną wolnością, z taką godnością i traktuje je na równi z mężczyznami. Kobiety podobnie jak mężczyźni mogą być jego uczennicami, coś, co było nie do pomyślenia dla rabinów, dla Żydów.

Z s. Anną Marią Pudełko rozmawiała Joanna Ekstowicz

Poniżej pozostałe audycje z cyklu Gość Dnia Radia Nadzieja:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *