TwitterFacebook

Bp Stefanek: „Co wyście zrobili? Wy, to znaczy władcy od mordowania. Coście zrobili z tymi twarzami?”

Wczoraj (29.04) w obecności bpa Stanisława Stefanka uroczyście otwarto wystawę „Kwatera Ł. Panteon Narodowy pod cmentarnym murem”. Jest ona dostępna na placu przy Sanktuarium Świętej Rodziny w Wyszkowie.

Wystawa przygotowana przez Instytut Pamięci Narodowej, a zorganizowana przez parafię i Radio Nadzieja przedstawia historię związaną z ofiarami terroru komunistycznego. Jest podzielona na dwie części. Pierwsza, to przedstawienie zbrodni i zacierania śladów, druga prezentuje proces związany z poszukiwaniami szczątków żołnierzy, które trwały na Łączce od 2012 roku.

Ta wystawa jest wyjątkowa, bo mówi o naszych narodowych bohaterach, którzy walczyli o wolność naszej ojczyzny, a władze komunistyczne robiły wszystko, żeby o nich zapomniano. Dlatego chciano ich ukryć. Najpierw zamordowano, później zasypano w różnych miejscach. Miejscach mało godnych. Ale tak, jak mówi hasło cytowane też przez Żołnierzy Wyklętych – „Zakopując nas nie wiedzieli, że jesteśmy ziarnem”. Myślę, że ci ludzie, tak jak to ziarno, wydali piękny plon i tych owoców będziemy jeszcze długo doświadczać – mówił ks. kan. Kazimierz Wądołowski, proboszcz parafii.

Wystawę uroczyście otworzył bp Stanisław StefanekNajprościej jest spojrzeć na schematyczny wykaz tych postaci, opisanych z imienia i nazwiska i tych zasugerowanych, którzy zostali zanurzeni w niepamięć techniczną według tychże prześladowców i zbrodniarzy. Wtedy widzimy nasz obowiązek. Chcemy ożywić te wszystkie postaci, żeby one były własnością przyszłych pokoleń, bo one im się należąmówił. Bp w swoim przemówieniu dodał też osobistą refleksję – Jest dużo publikacji o Żołnierzach Niezłomnych. O żołnierzach, których nazywamy „wyklętymi”, którzy doznają uszanowania przez powtórny – albo właściwie pierwszy – pochówek. Ja, zawsze patrząc na te publikacje, zatrzymuję się na zdjęciach. To w 99% są młodzi ludzie. To są piękne twarze. To są twarze, które niosły nadzieję w sobie. Z resztą, tu mamy akurat kilkanaście postaci. I właśnie wtedy, z jednej strony mówię – co wyście zrobili? Wy, to znaczy władcy od mordowania. Coście zrobili z tymi twarzami? Jak mogliście tak piękną Polskę sponiewierać? I wtedy nachodzi mnie takie bezradne westchnienie… Polsko, co się z Tobą stało? Ty masz dzisiaj pełną obsadę, która na rozkaz z zewnątrz mogłaby znowu niszczyć, mordować, zabijać, i te oczy Polaków zasłaniać beznadzieją. Ale przychodzi też refleksja teologa, chrześcijanina – przecież te twarze są niezmienione. Ich twarze są piękne. Są w chwale boskich nagród i to, co robimy my – w tej chwili symbolicznie – że ich piękne portrety prezentujemy, to jest tylko maleńka ilustracja. Bóg, co Syna swego wskrzesił, otrzymuje o wiele piękniejszą wystawę. Niech takie wystawy prowadzą nas duchowo, w spokojne, pełne nadziei obcowanie z tymi młodymi chłopcami, którzy zginęli.

Otwarciu wystawy towarzyszył również ks. Tomasz Trzaska, który nie tylko wspierał duchowo pracujących na Łączce, ale też, jako wolontariusz, zaangażował się w pomoc fizyczną. Przytoczył trzy obrazy, jakie zapadły mu w pamięci z czasu poszukiwań szczątków żołnierzy – Pani Monika Mużacz-Kowal, archeolog, kiedy szliśmy modlić się do tych dołów śmierci, mówi do mnie „Proszę księdza, ja zawsze, kiedy podejmuje czaszkę z ziemi, to robię jej na czole znak krzyża… bo oni ginęli w nienawiści”. Marta Smolańska, pracownik IPN mówi „Wiesz, jak podchodzę podejmować te szczątki po praz pierwszy… i widzę ten szkielet, to mówię do nich – już będzie dobrze, już będzie tylko lepiej. Wrócisz do rodziny, oni tam na ciebie czekają. I trzeci obraz, kiedy stałem przy sicie z jednym z żołnierzy z Głogowa. Z Głogowa przyjechał. On mówi do mnie i do osób, które stały obok „Ja jestem żołnierzem, a my, polscy żołnierze wracamy na pole bitwy po swoich. I myśmy wrócili”. I szukał na sicie, po swoich wracając, fragmentów poniszczonych i połamanych kości. Tych fragmentów, które zniszczyły maszyny budowalne budując groby komunistycznych dygnitarzy. Groby oprawców, które stały nad grobami ofiar, nad dołami ofiar. Tych, którzy mordowali pochowano nad bezimiennymi grobami tych, którzy byli bestialsko udręczeni i zamordowani. I ten znak krzyża na czole i to powiedzenie „dzień dobry, już będzie wszystko dobrze” i to wracanie po swoich – to jest zmartwychwstanie tych chłopaków, których i nasza ziemia wyszkowska i ziemia pułtuska wydala bardzo wielu.

Wystawa będzie dostępna do 13 maja. Została zorganizowana w ramach Dni Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Wyszkowie.

MG

1 komentarz

  1. Birek Odpowiedz

    Frekwencja nie duża…

Pozostaw odpowiedź Birek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *