RN
TwitterFacebook

Region. Grupa Ratownicza Nadzieja pomaga w czasie epidemii, jednak sama również potrzebuje wsparcia

Grupa Ratownicza Nadzieja została włączona w System Państwowego Ratownictwa Medycznego. Oznacza to, że to między innymi oni robią wymazy na obecność COVID-19 lub przewożą zarażonych pacjentów do szpitali. Od niedawana pomagają też osobom wykluczonym przez pandemię w ramach akcji „Nadzieja dla seniorów”.

Poprzez akcję ratownicy chcą pomóc osobom starszym, samotnym, lub niepełnosprawnym w codziennych sprawach, które nie mogą zostać wykonane z powodu panującej pandemii. Między innymi zrobią zakupy, kupią lekarstwa, ale też mogą wyjść z psem. Jak mówi ratownik z oddziału w Myszyńcu, prośby o pomoc zgłaszane są przez telefon.

– Te osoby dzwonią do nas w godzinach do 9 do 13 na podany numer, podają listę zakupów, numer telefonu oraz adres. Po 13 ratownicy robią zakupy i dostarczają je do konkretnych domów. To osoby, które nie mogą wychodzić a mogą do nas zadzwonić i możemy pomóc w zwykłych pracach domowych, na przykład w uzupełnieniu leków, czy wyprowadzenia psawyjaśnia Błażej Dąbkowski z Grupy Ratowniczej Nadzieja w Myszyńcu. 

Oprócz Myszyńca do akcji na ten moment włączyły się oddziały z Łomży, Zambrowa i Grajewa. Numery kontaktowe do poszczególnych grup znajdują się tutaj.

W tym trudnym okresie wolontariuszom-ratownikom można pomóc. Grupa z Myszyńca na swoim profilu w serwisie społecznościowym umieściła post, w którym zachęca do wsparcia. Każdy posiłek dla ratowników, czy elementy wyposażenia będą mile widziane.

Może nie wszyscy o tym wiedzą. 🤔Nasza jednostka od jakiegoś czasu jest włączona w System Państwowego Ratownictwa…

Opublikowany przez Grupa Ratownicza Nadzieja Myszyniec Niedziela, 29 marca 2020

W najbliższym czasie na portalu zrzutka.pl ma zostać uruchomiona akcja „Ubierz Medyka”, z której zysk przekazany zostanie na zakup, coraz to trudniej dostępnego, wyposażenia ochronnego.

– Codziennie jak jedziemy do każdego wymazu, do każdego domy, trzeba zakładać oddzielny kombinezon. Tak samo jest przy transporcie osób zakażonych. Więc te kombinezony, maski, przyłbice i tak dalej znikają w bardzo szybkim tempie z magazynów – wyjaśnia Błażej Dąbkowski.

Mateusz Święcicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *