TwitterFacebook

Uwaga Kierowcy – znak STOP w Czerwonym Borze

Na przejeździe kolejowym na drodze krajowej nr 63 koło Czerwonego Boru pojawił się znak STOP. To reakcja na zachodzące tam niebezpieczne zdarzenia drogowe i nagminne łamanie przepisów drogowych przez kierujących pojazdami.

Na początku marca policjanci prowadzili intensywne kontrole na przejazdach kolejowych w województwie podlaskim. Postawienie znaku STOP na przejeździe w okolicach Czerwonego Boru, to efekt tych działań.

Z naszych obserwacji wynika, że mimo pojawienia się w tym miejscu znaku nakazującego zatrzymanie się, niewielu kierowców dostosowuje się do niego. Co prawda linia kolejowa na tym odcinku w zasadzie jest nieużytkowana, ale zdarzają się wyjątki, w tym także tragiczne. Na początku listopada ubiegłego roku właśnie na tym przejeździe, po zderzeniu z drezyną, zginęły trzy osoby.

Aktualizacja (30.03): Z informacji naszych czytelników wynika, iż kilkanaście godzin po publikacji naszego artykułu uszkodzone rogatki zostały naprawione, a znak B-20 został usunięty.

mk

7 komentarzy

  1. Mk Odpowiedz

    Gdyby znak stóp stał od początku to być może uniknieto by wypadku sprzed niedawna. Co za bzdury tu wypisujesz człowieku. W czwartek postawili znak stóp a w sobotę rano czytam o nagmimnym łamaniu przepisów. Gdzie winni za złe oznaczenie przejazdu? Może tym się zajmijcie

  2. M Odpowiedz

    Nie do dziś wiadomo, że tam czasem jakaś ciuchcia przejeżdża. Kto jeździł często to powinien wiedzieć. Więc ostrożności nigdy za wiale. A poza tym taki przejazd gdyby był odpowiednio zabezpieczony do tragedii by nie doszło. :-\

  3. Jestem Odpowiedz

    Tam nie ma znaku STOP! Kłamstwo i propaganda!

  4. tokarz-weterynarz Odpowiedz

    ja sie tam nigdy nie zatrzymuje i pruje jak opentany. nawet wykorzystuje ten przejazd jako łatwy manewr wyprzedzania.

  5. Jestem Odpowiedz

    Aktualizacja? Kiedy rogatki były zepsute? Po wypadku w ubiegłym roku, a znaku wczoraj o8.30 jeszcze nie bylo,a 16.30 już nie bylo… Co Wy piszczecie?

  6. Ja Odpowiedz

    Ale macie rozkmine! Stał, nie stał. Z koszyczkiem idźcie lepiej hehe

  7. ddt Odpowiedz

    Wszystko staram się zrozumieć, ale niech ktoś mi powie co wyobrażał sobie zespół drezyniarzy przejeżdżając przez tak ryzykowne miejsce? Drezyna śmiga tam raz od wielkiego dzwonu, auta jeżdżą na okrągło. To proporcje około 1:100 000. Kto tu powinien uruchomić zdrowy rozsądek i zwolnić, a najlepiej zatrzymać się? Te tory są praktycznie nieczynne i ja bym się ludziom nie dziwił, tylko użył mózgownicy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *